Około 1,2 miliona złotych – właśnie tyle ma być winny Górnik Zabrze Prejuce’owi Nakoulmie. Zawodnik rodem z Burkina Faso opuszcza Roosevelta i czeka na uregulowanie przez klub wszystkich zaległości.
Przypomnijmy, że Nakoulma praktycznie podczas każdego okna transferowego był łączony z wieloma klubami, a w Zabrzu liczyli zyski z tytułu jego sprzedaży. Ostatecznie, popularny „Prezes” został w Górniku do końca swojego kontraktu, a klub nie zarobił na nim ani złotówki.
Z informacji „Przeglądu Sportowego” wynika, że Górnik nie tylko nie zarobi, ale jeszcze straci w tej sytuacji. Kiedy i czy w ogóle Nakoulma otrzyma zaległe pieniądze? Przekonamy się w najbliższych tygodniach.