18 lat – właśnie tyle czekali kibice i piłkarze GKS-u Tychy na awans na zaplecze ekstraklasy. Podopieczni Piotra Mandrysza wywalczyli promocję do I ligi, a sam szkoleniowiec nie ukrywał po tym sukcesie swojego zadowolenia.
Tyszanie zdołali awansować, mimo tego, że w sobotnie popołudnie przegrali w Jaworznie z Rakowem Częstochowa. W Jaworznie ponieważ stadion GKS-u nie nadaje się do użytkowania, a nowy obiekt jest jeszcze w sferze planów. Piotr Mandrysz zdradził, że walka w lidze bez własnego stadionu nie była łatwa.
– Dotąd nikomu na tak wysokim szczeblu nie udało się wywalczyć awansu w takich okolicznościach, a więc w sezonie, w którym graliśmy cały czas poza Tychami. Ta drużyna przeszła zatem do historii, należą jej się słowa uznania – cieszył się trener GKS-u.
Prezes Lechii bez ogródek o stadionie. „Będziemy jak Don Kichot walczący z wiatrakami”
Lechia Zielona Góra po awansie do II ligi chce się w niej przede wszystkim ustabilizować, ale klub już teraz musi mierzyć się z problemem, który może zahamować jego dalszy rozwój. Chodzi o stadion.
Michał Probierz pozostaje bez pracy po tym, jak w czerwcu 2025 roku w burzliwych okolicznościach odszedł z reprezentacji Polski. Jak się okazuje, doświadczony szkoleniowiec mógł teraz objąć klub z trzeciego poziomu rozgrywkowego w Polsce.