Lechia Gdańsk już dzisiaj ma szansę wywalczyć awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. Klub podchwycił akcję kibiców w mediach społecznościowych #TrzyDychyNaLechie, licząc na to, że na meczu z Rapidem Wiedeń pojawi się 30 tysięcy kibiców na stadionie. Tak się na pewno nie stanie. Dlaczego?
Wszystko przez liczbę kibiców zgłoszoną przez klub na imprezę masową do Urzędu Miasta na to starcie. Jak podał na Twitterze portal lechiagda.pl, Lechia zgłosiła spotkanie z Rapidem Wiedeń jako imprezę masową na 28 tysięcy kibiców. Jest to oficjalna informacja z dzisiaj, którą udało się potwierdzić też redakcji portalu „Piłka Nożna”. W takim razie nasuwa się więc jedno pytanie – po co Lechia w mediach społecznościowych promowała i zachęcała kibiców do przyjścia 30 tysięcy kibiców na stadion, jak i tak nie mogłoby tylu pojawić się pojawić w czwartkowy wieczór?
Niestety też to nie jest pierwsza taka sytuacja związana z frekwencją na meczach Biało-Zielonych. W 2019 roku zdarzyła się podobna sytuacja. 26 kwietnia 2019 roku Lechia Gdańsk walczyła o mistrzostwo Polski i grała hitowy mecz 33. kolejki z Legią Warszawa. Nie wszyscy chętni kibice mogli jednak obejrzeć to starcie, gdyż klub zgłosił wtedy imprezę masową na 25 tysięcy kibiców. Biało-Zieloni ostatecznie przegrali ten mecz 1:3 i w ostatecznym rozrachunku w sezonie 2018/2019 zajęli 3. miejsce w rozgrywkach Ekstraklasy.
Najprawdopodobniej nie udałoby się osiągnąć ostatecznie 30 tysięcy kibiców na czwartkowym meczu z Rapidem Wiedeń. Na godzinę 17:00 frekwencja sięgała około 24,5 tysiąca kibiców + fani zespołu z Wiednia. Jednak narzuca się na myśl jedno pytanie – czemu Lechia włączyła się w akcję #TrzyDychyNaLechie i zgłosiła stadion na 28 tysięcy widzów? Tutaj trudno znaleźć logikę w tym działaniu. Przykre jest to, że taka sytuacja się powtórzyła…
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Medaliki za burtą, co dalej z Kroczkiem? [KOMENTARZ]
Przez ponad 210 minut dwumeczu z Hajdukiem Raków nawet przez chwilę nie był na prowadzeniu. Trudno więc mieć wątpliwości, stawiając pytanie, czy z Europą pożegnał się zasłużenie.