Niemiecki futbol pogrążył się w żałobie. Zmarł Franz Beckenbauer. Legendarny piłkarz i trener miał 78 lat.
Beckenbauer jest kojarzony przede wszystkim z Bayernem Monachium, którego barwy reprezentował w latach 1964-1977. Z „Die Roten” sięgnął czterokrotnie po mistrzostwo Niemiec, raz po Puchar Niemiec, a także trzykrotnie triumfował w Pucharze Europy. W swojej karierze piłkarskiej grał również dla amerykańskiego New York Cosmos oraz Hamburgera SV. Jako jedyny środkowy obrońca na świecie dwa razy zdobył Złotą Piłkę (1972, 1976).
Po zawieszeniu piłkarskich butów na kołek, zajął się trenowaniem. W latach 1984-1990 był selekcjonerem reprezentacji Niemiec, którą poprowadził do zwycięstwa na mundialu w 1990 roku. Tym samym Beckenbauer obok Brazylijczyka Mario Zagallo i później Didiera Deschampsa przeszedł do historii jako jeden z nielicznych, który wygrał mistrzostwa świata zarówno jako piłkarz, jak i jako trener.
W późniejszych latach życia realizował się w roli działacza – najpierw jako prezes rady nadzorczej Bayernu, a następnie odnalazł się w strukturach FIFA. W latach 2007-2011 pełnił funkcję wiceprezesa Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej. Aż do śmierci piastował stanowisko honorowego prezesa Bayernu.
„Cesarz”, jak potocznie go nazywano, zmagał się z problemami zdrowotnymi. Jego stan stopniowo pogarszał się. W ostatnich miesiącach życia Beckenbauer przestał udzielać się publicznie z uwagi na poważne dolegliwości kardiologiczne i okulistyczne. We wrześniu br. skończyłby 79 lat.
Mateusz Musiałowski bez klubu. Kontrakt został rozwiązany
Mateusz Musiałowski nie jest już zawodnikiem Omonii Nikozja. 23-letni Polak, który przed laty uchodził za jeden z największych talentów polskiego futbolu, rozwiązał kontrakt z cypryjskim klubem za porozumieniem stron.
Zaczęło się wielkie przepraszanie Chińczyków. I to na wyścigi!
Jeden internetowy mem, kilka słów Kyliana Mbappe i…międzynarodowa afera! Sponsorzy zawieszają współpracę, chińska telewizja rezygnuje z transmisji La Liga, a prezes hiszpańskiej ligi publicznie przeprasza. Leszek Orłowski z „Piłki Nożnej” komentuje zamieszanie, które wykracza daleko poza futbol.