Francesco Totti mógł wrócić do futbolu! „Próbowali mnie namówić”
Francesco Totti mógł po wielu latach wznowić karierę piłkarską i zagrać w Serie A. Oferty były, ale wierność w Romie jest najważniejsza dla legendy.
Francesco Totti był naprawdę blisko sensacyjnego powrotu do zawodowej piłki. Jak przekazał Nicolo Schira, powołując się na fragmenty nowej autobiografii legendy Romy, dwa lata temu zainteresowane ściągnięciem 48-letniego wówczas Włocha były Genoa oraz Como.
W Genui pracował wtedy Alberto Gilardino, natomiast Como już prowadził Cesc Fabregas. Totti zdradził, że rozmowy nie były jedynie żartem czy luźnym pomysłem. Szczególnie konkretne miało być Genoa, którego działacze bezpośrednio zapytali go, czy jest gotów wrócić do gry.
Były reprezentant Włoch zaczął nawet poważnie trenować, dołożył trzy sesje na siłowni tygodniowo, pracę z fizjoterapeutą i zmienił dietę. Totti przyznał, że fizycznie radził sobie z przygotowaniami lepiej, niż początkowo zakładał. Ostatecznie problemem nie był jednak wiek, a jego przywiązanie do Romy.
„Rozum podpowiadał mi, że mogę się zgodzić, ale serce mówiło nie. Ciągle zadawałem sobie pytanie: czy naprawdę mogę grać dla klubu innego niż Roma?” – mówił Totti.
Totti całą seniorską karierę spędził w Romie, dla której rozegrał 786 spotkań i zdobył 307 bramek. Karierę zakończył w 2017 roku.
Media: Alaba zagra we Włoszech. Będzie dzielił szatnię z Polakami
Wszystko wskazuje na to, że David Alaba karierę kontynuować będzie na Półwyspie Apenińskim. Jak donosi Fabrizio Romano, były piłkarz Realu Madryt dogadał się z Udinese.
Gattuso wyjaśnia sytuację Przyborka w Lazio. „To bardzo ciekawy, młody piłkarz”
W tym sezonie Adrian Przyborek nie rozegrał jeszcze ani jednej minuty w barwach SS Lazio. O sytuację 19-letniego pomocnika został zapytany Gennaro Gattuso.
Po tym, jak Kamil Grabara nabawił się poważnej kontuzji, Stara Dama ruszyła na poszukiwania nowego bramkarza. Do zespołu Luciano Spallettiego ma dołączyć Neto.
Kibice AS Romy wierzą w triumf w Serie A w tym sezonie, ale po meczu z Interem odczuwają niedosyt, bo zespół Gian Piero Gasperingiego prowadził 2:0, by zremisować 2:2.