Zgodnie z oczekiwaniami bez większych problemów Ruch Chorzów awansował do półfinału Pucharu Polski. – Czekamy spokojnie na losowanie – przyznał Waldemar Fornalik, trener Niebieskich.
W dwumeczu z Ruchem Zdzieszowice piłkarze z Ekstraklasy okazali się zdecydowanie lepsi. Zresztą inaczej być nie mogło, bo obydwa kluby dzieli prawdziwa przepaść.
W pierwszym spotkaniu Niebiescy wygrali 4:1, natomiast rewanż zakończył się skromnym zwycięstwem ekipy z Chorzowa 2:1. – Chcieliśmy zobaczyć zawodników, którzy mniej grali, w meczu o stawkę. Jak wypadli? Niektórzy lepiej, inni gorzej. Będziemy o jeszcze analizować. Najważniejsze, że awansowaliśmy, czyli zrobiliśmy to, co było prawie pewne, a co teraz stało się faktem – powiedział po meczu Waldemar Fornalik.
W walce o Puchar Polski zostały już tylko cztery drużyny: Arka Gdynia, Legia Warszawa, Ruch Chorzów oraz Wisła Kraków. W niedzielę dojdzie do losowania par półfinałowych. Czy trener Niebieskich ma jakieś specjalne preferencje odnośnie kolejnego rywala? – Miałem preferencje przed ćwierćfinałem, teraz jest inaczej. Czekamy spokojnie na losowanie – zakończył Fornalik.
Na tablicy wyników długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry sprawy w swoje ręce wziął Dominik Sokół, zapewniając ŁKS-owi Łódź zwycięstwo w starciu z Wartą Poznań.