Początek spotkania nie należał do widowiskowych. Gdy już jednak mecz się w końcu rozkręcił, emocji nie brakowało. W 30. minucie Tomasz Wójtowicz faulował w polu karnym Marvina Rittmullera, ale Sean Goss trafił w słupek.
Niewykorzystany rzut karny szybko zemścił się jednak na Stali, bo w 37. minucie, po dokładnym podaniu Artura Szacha, „sam na sam” z Markiem Koziołem znalazł się Vladislav Blanuta, otwierając wynik meczu. Parę chwil później na 2:0 mógł podwyższyć Tomasz Neugebauer, ale i on nie wykorzystał rzutu karnego. Gdańszczanie jednak schodzili z boiska z dwubramkowym prowadzeniem, bo tuż przed przerwą do siatki trafił Danyło Beskorowanyj.
W drugiej odsłonie lepiej spisywała się Stal, ale zdołała zdobyć tylko kontaktową bramkę w 77. minucie za sprawą Aleksandra Buksy.
Strzelanina w Gdańsku i czerwona kartka. Tak wyglądała multiliga na zapleczu elity
Za nami sobotnie mecze w Betclic 1 lidze. Pięć goli padło w Gdańsku, Warta kończyła mecz w osłabieniu, a Termalica wypuściła zwycięstwo w samej końcówce.