Fernando Santos blisko powrotu do pracy! Chce go słynny klub
Portugalski trener jest bez pracy dopiero kilka tygodni i już znalazł się bardzo konkretny chętny na jego usługi.
Były selekcjoner reprezentacji Polski po pożegnaniu się z naszą kadrą prowadził stambulski Besiktas. W tureckim potentacie nie poszło mu zbyt dobrze, ponieważ został zwolniony już po 16 meczach.
Jeszcze gorzej było na stanowisku selekcjonera Azerbejdżanu. 70-letni szkoleniowiec nie wygrał ani jednego spotkania z Azerami. Po 11 meczach zanotował bilans: 0 zwycięstw, 2 remisy i aż 9 porażek.
Dokładnie 8 września został zwolniony przez tamtejszą federacją. Portal Zankaspor.com donosi, że Santos może niebawem powrócić do pracy trenera klubowego.
Wszystko za sprawą Panathinaikosu. Grecki gigant jest bardzo zainteresowany zatrudnieniem mistrza Europy z 2016 roku. Rozmowy przebiegają pomyślnie i wszystko wskazuje na to, że strony zdołają się porozumieć.
Dla Santosa byłby to powrót do klubu, który prowadził od lipca do października 2002 roku.
Większość takich trenerów jest zatrudniana za sukcesy, które odnosili przed latami. Tak samo np. z Mourinho. Z jakiegoś powodu nikt nie patrzy na to, że dany trener ostatnie 10 lat tylko wtopa za wtopą. A potem klub się budzi z ręką w nocniku i musi bulić grube miliony za rozwiązanie kontraktu..
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Że jeszcze ktoś chce tego dziadka.
Większość takich trenerów jest zatrudniana za sukcesy, które odnosili przed latami. Tak samo np. z Mourinho. Z jakiegoś powodu nikt nie patrzy na to, że dany trener ostatnie 10 lat tylko wtopa za wtopą. A potem klub się budzi z ręką w nocniku i musi bulić grube miliony za rozwiązanie kontraktu..