Raków Częstochowa przegrał 0:4 z Atalantą Bergamo na zakończenie fazy grupowej Ligi Europy. Mistrzowie Polski nie wykorzystali szansy od losu i żegnają się z europejskimi pucharami.
Pierwszy kwadrans był obiecujący dla Rakowa. Były to jednak miłe złego początki. W 14. minucie Władysław Koczergin stracił piłkę na własnej połowie, co bezlitośnie wykorzystał Luis Muriel, który nawinął sobie Bogdana Racovitana i pokonała Vladana Kovacevicia.
Nie minął kolejny kwadrans, a Atalanta prowadziła już różnicą dwóch goli. W 26. minucie Giovanni Bonfanti podwyższył wynik. Po przerwie, w 72. minucie, Muriel ustrzelił dublet. Mistrzowie Polski przegrywali 0:3, ale paradoksalnie wciąż wszystko mieli w swoich nogach.
W równocześnie rozgrywanym spotkaniu mający identyczny dorobek punktowy Sturm Graz przegrywał również 0:3 ze Sportingiem Lizbona. To oznaczało, że częstochowianie potrzebowali strzelić minimum jednego gola, by dzięki korzystniejszemu bilansowi bramkowemu wyprzedzić w tabeli Austriaków i awansować na 3. miejsce dające przepustkę do fazy pucharowej Ligi Konferencji.
Do pełni szczęścia zabrakło jednak skuteczności. Podopieczni Dawida Szwargi stworzyli sobie więcej podbramkowych okazji niż Atalanta (16 do 15), lecz jednocześnie żadnej z nich nie potrafili zamienić na choćby jedno trafienie. Sam Łukasz Zwoliński zmarnował dwie stuprocentowe sytuacje – najpierw minął się z piłką na wysokości 5. metra, a potem przeniósł piłkę nad poprzeczką. Adnan Kovacević trafił w słupek. Sonny Kittel w sytuacji sam na sam nie trafił nawet w światło bramki. A do tego okazje Ante Crnaca i Fabiana Piaseckiego… Bez klasowego napastnika nie da się podbić piłkarskiej Europy.
W doliczonym czasie gry Charles De Ketelaere wbił czwartego i ostatniego gwoździa do trumny Rakowa.
Rakowa, który na własne życzenie zmarnował szansę od losu. Mistrzowie Polski nie zagrają na wiosnę w europejskich pucharach. Zwycięstwo, remis i cztery porażki – oto bilans częstochowian w debiutanckim sezonie w fazie grupowej Ligi Europy.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.