Śląsk Wrocław w II rundzie eliminacji Ligi Europy. Czwarty zespół minionego sezonu w Ekstraklasie pokonał w czwartkowy wieczór NK Celje (3:1) i w dwumeczu okazał się zdecydowanie lepszy od zespołu ze Słowenii.
Śląsk Wrocław w kolejnej rundzie eliminacji Ligi Europy (foto: Ł.Skwiot)
Drużyna prowadzona przez Tadeusza Pawłowskiego przystępowała do spotkania z jednobramkową zaliczką z pierwszego meczu. Śląsk wygrała w delegacji (1:0) i w rewanżu miał jedynie dopełnić formalności. Pomóc w tym mieli kibice, którzy mimo wakacji, stawili się na wrocławskim stadionie w sile ponad 12 tysięcy, co wcale nie jest sprawą tak oczywista w przypadku WKS-u.
Gospodarze od początku próbowali narzucić rywalom swoje warunki gry i mieli kilka okazji, jednak żadnej z nich nie potrafili wykorzystać. Być może siła ognia Śląska byłaby większa, gdyby nie to, że już w 12. minucie z boiska musiał zejść Flavio Paixao, najlepszy strzelec zespołu z minionego sezonu.
Portugalczyk bardzo szybko nabawił się kontuzji i to niestety było widać w grze Śląska. Na boisku królował chaos, jednak słabi gospodarze nie musieli się obawiać, ponieważ ich rywal prezentował jeszcze bardziej wakacyjną formę.
Druga połowa zaczęła się jednak od bardzo mocnego uderzenia Śląska. Tuż po wznowieniu gry, piłkę przed polem karnym Celje przejął Krzysztof Ostrowski, który nie zastanawiał się zbyt długo i uderzył na bramkę rywali. Mały rykoszet i futbolówką wpadła do siatki obok bezradnego Kotnika.
Strzelony gol pomógł gospodarzom, którzy w 57. minucie podwyższyli prowadzenie. Na pozycję wypuszczony został Jacek Kiełb, którego pierwszy strzał został jeszcze zablokowany, jednak dobitka była już skuteczna i znalazła drogę do siatki.
Słoweńców był stać na odpowiedź. W 80. minucie oskrzydlającą akcję Celje wykończył Ivan Firer, który co prawda na raty, ale jednak zdołał pokonać Mariusza Pawełka.
W końcówce Jacek Kiełb dobił rywali i ekipa Pawłowskiego zameldowała się w kolejnej rundzie. Tam na Śląsk czeka rywal ze zdecydowanie wyższej półki – IFK Goeteborg.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.