Lech Poznań odpadł z eliminacji Ligi Mistrzów, jednak to wcale nie oznacza, że zakończył już swoją przygodę z europejskimi pucharami. Kolejorz wciąż pozostaje w grze o udział w fazie grupowej Ligi Europy, jednak żeby się tam znaleźć, będzie musiał stawić czoło jeszcze jednej przeszkodzie.
Kto będzie kolejnym rywalem Lecha Poznań? (foto: Ł.Skwiot)
Już w piątek odbędzie się losowanie pary IV rundy eliminacji Ligi Europy, w której wystąpią m.in. te zespoły, które podobnie jak Lech nie przebrnęły przez kwalifikacje Champions League.
Wśród potencjalnych przeciwników Kolejorza mogą się więc znaleźć takie firmy jak FC Midtjylland, Molde FK, Milsami Orhei, Videoton Szekesfehervar, HJK Helsinki i Karabach Agdam.
Do tego grona w czwartkowy wieczór dołączą drużyny, które obecnie grają w eliminacjach Ligi Europy. Tu Lech może trafić na takich przeciwników jak West Ham United czy FC Zurych, jednak o tym, kto ewentualnie stanie na drodze Kolejorza, dowiemy się za kilkanaście godzin.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.