Prawdziwe
rozgrywki piłkarskie w Polsce zostały zawieszone z powodu
rozprzestrzeniającej się pandemii koronawirusa. Pozostały nam
zmagania wirtualne. W meczu kończącym 27. kolejkę ligową, w
ramach zabawy #EkstraklasaGra, Wisła Płock na swoim stadionie
pokonała 2:1 Koronę Kielce.
Gol Dominika Furmana z rzutu wolnego otworzył wynik wirtualnej potyczki Wisły Płock z Koroną Kielce (foto: P. Kucza/400mm.pl)
Poniedziałkowe
spotkanie w Płocku miało duże znaczenie dla obu drużyn. Walczący
o miejsce w górnej ósemce na koniec sezonu zasadniczego gospodarze
chcieli podtrzymać dobrą passę po wyjazdowym zwycięstwie z Arką
Gdynia. Z kolei goście z Kielc potrzebowali punktów jak powietrza,
aby przybliżyć się do wyjścia ze strefy spadkowej.
Zgodnie
z oczekiwaniami, lepsza okazała się drużyna trenera Radosława
Sobolewskiego. Wisła wyszła na prowadzenie w 18. minucie meczu po
efektownym uderzeniu Dominika Furmana z rzutu wolnego. Pomocnik
strzelił z odległości około 20 metrów idealnie w okienko bramki
Korony – Marek Kozioł nie miał nic do powiedzenia.
Tuż
przed końcem pierwszej połowy goście wrócili do gry. Sędzia
dopatrzył się faulu Alana Urygi na Mateuszu
Spychale i podyktował rzut karny. Jedenastkę na gola pewnie
zamienił kapitan Korony, Adnan Kovacević.
Po
przerwie drużyna trenera Macieja Bartoszka odważnie zaatakowała
gospodarzy, jednak to Wisła zadała decydujący cios. W 69. minucie
zmagań Giorgi Merebaszwili spod linii końcowej wycofał piłkę na
szesnasty metr, a tam precyzyjnym strzałem popisał się debiutujący
w nowych barwach Rafał Wolski.
Dzięki
poniedziałkowej wygranej Wisła awansowała na ósme miejsce w
ligowej klasyfikacji. Z kolei Korona jest coraz bliżej spadku w
Ekstraklasy.
kwit,
PiłkaNożna.pl
Powyższa
relacja jest jedynie wymysłem autora na potrzeby zabawy #EkstraklasaGra.
Wynik wskazano na podstawie głosów kibiców na Twitterze oraz
Facebooku.
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.