Wisła Kraków w ostatnim czasie jest jedną z najlepiej radzących sobie zespołów na tle ligowym, nic więc dziwnego, że do dzisiejszego pojedynku zawodnicy z Grodu Kraka podchodzili w roli faworyta . Początek bez wątpienia był na korzyść piłkarzy Wisły, którzy stale byli przy piłce i kontrolowali przebieg spotkania. Swoje szanse strzeleckie mieli Gieorgij Żukow oraz Kamil Wojtkowski, jednak żadna z prób nie sprawiła większych problemów dla bramkarza Rakowa.
Dopiero po pół godzinie gry zobaczyliśmy pierwsze trafienie na Reymonta 22. Żukow otrzymał bardzo dobre podanie od Jakuba Błaszczykowskiego w pole karne i skutecznym uderzeniem głową Kazach pokonał stojącego między słupkami Michała Gliwę.
Raków się nie poddawał i nawet stracona bramka nie ucięła skrzydeł podopiecznym Papszuna. Pod koniec pierwszej połowy Miłosz Szczepański został sfaulowany w obrębie pola karnego Wisły przez Marcina Wasilewskiego, po czym arbiter podyktował rzut karny. Prowadzący spotkanie skorzystał jeszcze z VAR, powtórki wyraźnie wskazały przewinienie defensora gospodarzy i decyzja sędziego była jak najbardziej uzasadniona. Do piłki podszedł Felicio Forbes i pewnie wykorzystał szansę, doprowadzając do remisu tuż przed przerwą.
W drugiej odsłonie Wisła wyraźnie wiodła prym w tym meczu, prezentując się lepiej od swojego rywala. Na uwagę zasługuje przede wszystkim gra Żukowa, który był bardzo aktywny pod polem karnym Rakowa i stwarzał ciągłe zagrożenie. Zwiększony pressing dał rezultat w 65. minucie, kiedy to Kazach wypracował sobie pozycję strzelecką na skraju pola karnego i kąśliwym uderzeniem pokonał bramkarza Rakowa.
Dzieła zniszczenia kilka minut później dokonał Jakub Błaszczykowski, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym Częstochowian i wpakował bezpańską piłkę do siatki, ustalając tym samym wynik końcowy tego meczu.
Wisła potwierdziła swoją dobrą dyspozycję z ostatnich tygodni i zapisuje kolejne trzy punkty do swojego dorobku. Zawodnicy Rakowa mieli przebłyski i prezentowali się całkiem nieźle, jednak to zbyt mało na graczy „Białej Gwiazdy”, którzy w ostatnim czasie są na fali.
Powyższa relacja jest jedynie wymysłem autora na potrzeby zabawy #EkstraklasaGra. Wynik wskazano na podstawie głosów kibiców na Twitterze oraz Facebooku.
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.