Raków Częstochowa wygraną z Zagłębiem Lubin przypieczętował miejsce w grupie mistrzowskiej.
Petrasek poprowadził Raków do zwycięstwa (foto: 400mm.pl)
Podopieczni Marka Papszuna zdawali sobie sprawę z rangi spotkania, więc nie zamierzali pozostawić niczego przypadkowi. Beniaminek z Częstochowy od pierwszej minuty przycisnął rywali i na efekty nie trzeba było długo czekać.
W 7 minucie ze swoich znakomitych warunków fizycznych skorzystał Tomas Petrasek. Czeski obrońca Rakowa otrzymał piłkę po wrzucie z autu, opanował piłkę w polu karnym i potężnym wolejem nie dał szans Dominikowi Hładunowi na skuteczną interwencję.
Raków prezentował się lepiej, ale w szeregi drużyny Papszuna wdało się rozprężenie. Tuż przed przerwą wykorzystał to Lubomir Guldan. Słowak trafił głową po wrzutce Filipa Starzyńskiego z rzutu wolnego. Sędzia po tym golu zaprosił obie jedenastki do szatni.
Na początku drugiej połowy Guldan zmienił się z bohatera w antybohatera. Słowak wyciął Sebastiana Musiolika wychodzącego sam na sam. Do piłki ustawionej na 20 metrze Petr Schwarz i popisał się pięknym uderzeniem w samo okienko.
Grający z przewagą jednego zawodnika Raków przejął pełną kontrolę nad meczem. Petrasek poczuł się tak pewny swego, że końcówkę meczu spędził w pierwszej linii. Zaowocowało to trafieniem na 3:1. Asystę zaliczył niezniszczalny Piotr Malinowski, który w swoim stylu przedarł się prawym skrzydłem.
Raków wygrał 3:1 i zameldował się w najlepszej ósemce. Zagłębie powalczy o utrzymanie.
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.