#EkstraklasaGra: Minimalne zwycięstwo Górnika w ligowym klasyku
Górnik Zabrze w dramatycznych okolicznościach pokonał przed własną publicznością Legię Warszawa w ramach akcji #EkstraklasaGra. Jedyną bramkę w meczu zdobył w ostatniej minucie doliczonego czasu gry po strzale z rzutu karnego Igor Angulo.
Igor Angulo po raz kolejny został bohaterem Górnika Zabrze. Jego gol przesądził o zwycięstwie. (fot. Michał Chwieduk)
Miał być hit, wyszedł kit. W taki oto sposób można najkrócej określić przebieg spotkania Górnika Zabrze z Legią Warszawa. Dzisiejszy ligowy klasyk pod żadnym względem nie przypominał starć tych obu drużyn sprzed kilkudziesięciu lat wstecz, którymi żyła przecież cała piłkarska Polska. Wszystko wskazywało na to, że wątpliwej jakości widowisko zakończy się bezbramkowym remisem.
Aż w końcu nadeszła 95. minuta meczu. Niektórzy kibice zgromadzeni na stadionie przy ulicy Roosvelta w Zabrzu zdążyli już opuścić obiekt, będąc przekonanymi, że nic więcej do końcowego gwizdka się po prostu nie wydarzy. I z pewnością teraz żałują pochopnie podjętych decyzji.
Właśnie wtedy bowiem Jesus Jimenez uruchomił prostopadłym podaniem wybiegającego na wolne pole Igora Angulo. Hiszpański napastnik sprytnie zwiódł warszawskich defensorów i znalazł się w sytuacji sam na sam z strzegącym bramki Legii Radosławem Majeckim.
Młody golkiper odważnie rzucił się pod nogi atakującego, ale nieznacznie spóźnił się z interwencją, ponieważ bezpardonowo powalił Angulo na ziemię, nie wyłuskując nawet piłki.
Sędzia nie miał żadnych wątpliwości – rzut karny i czerwona kartka. W obliczu wykorzystania wszystkich trzech zmian Aleksandar Vuković nie mógł wprowadzić na boisko rezerwowego bramkarza. Bramkarskie rękawice przywdział zatem Artur Jędrzejczyk.
Na nic się jednak jego obecność między słupkami zdała, ponieważ do piłki ustawionej na jedenastym metrze -wbrew niepisanej zasadzie, że faulowany nie może egzekwować podyktowanego stałego fragmentu gry – Igor Angulo, który huknął jak z armaty tuż pod poprzeczkę i zapewnił tym samym Górnikowi jakże cenne zwycięstwo na odwiecznym rywalem.
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.