Lech Poznań kroczy po tytuł mistrza Polski w naszej zabawie #EkstraklasaGra. Tym razem Kolejorz pewnie pokonał 3:1 Cracovię na jej stadionie.
Drużyna Kolejorza notuje kolejną wygraną w #EkstraklasaGra! (foto: 400mm.pl)
Kolejorz od początku był faworytem tego spotkania, chociaż starcie w Krakowie zapowiadało się pasjonująco i wyrównanie. Przez pierwsze minuty przy piłce częściej byli gospodarze i to oni próbowali zdobyć otwierającego gola w tym meczu. Sergiu Hanca i Pelle van Amersfoort mieli bardzo dobre okazje do pokonania Mickeya van der Hart, jednak strzały oddane przez zawodników Cracovii nie stanowiły większego problemu bramkarzowi Lecha.
Zawodnicy Dariusza Żurawia grali dość sceptycznie i nie szarżowali z szybkimi kontrami. Zostali zepchnięci na własną połowę przez gospodarzy i nie pokazali niczego szczególnego w trakcie pierwszej odsłony meczu. Krakowianie również nie błysnęli skutecznością i prowadzący spotkanie zakończył pierwszą część przy bezbramkowym remisie.
Druga połowa zaczęła się idealnie dla gospodarzy. Sytuację sam na sam wyszedł Hanca i precyzyjnym strzałem po ziemi wpakował piłkę do siatki. Arbiter sprawdził jeszcze całą sytuację na VAR upewniając się, czy rumuński zawodnik nie był na pozycji spalonej w momencie, gdy otrzymał podanie od Janusza Gola. Zawodnik Cracovii nie złamał linii spalonego, więc gol został uznany przez sędziego i gospodarze wyszli na prowadzenie.
Stracona bramka zmotywowała graczy Lecha, którzy coraz śmielej atakowali bramkę strzeżoną przez Michala Peskovicia. Niezłą okazję do zdobycia gol miał Christian Gytkjaer, jednak piłka po jego uderzeniu głową trafiła prosto w bramkarza Cracovii. W 61. minucie Jakub Moder huknął jak z petardy z okolic 25. metra. Piłka odbiła się od słupka i widowiskowo zatrzepotała w siatce, zdziwiony Pesković mógł jedynie wodzić piłkę wzrokiem, był kompletnie bez szans przy strzale młodego zawodnika Lecha.
Poznańska lokomotywa wrzuciła wyższy bieg i narzuciła wysoki pressing. W 73. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Petro Tiba, idealnie na czoło Gytkjaera – Duńczyk soczyście uderzył futbolówkę kilka metrów przed bramką gospodarzy i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Gospodarze wyraźnie opadli z sił i zdekoncentrowani straconymi golami, oddali prym na rzecz przyjezdnych. Dzieła zniszczenia w doliczonym czasie gry dokonał Filip Marchwiński, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym gospodarzy i bez problemów skierował futbolówkę do pustej bramki.
Lech umacnia się na pozycji lidera w naszej zabawie #EkstraklasaGra. Drużyna Żurawia ma aktualnie 58 punktów na koncie i wyprzedza drugą Legię już o sześć punktów.
***
Podane wyżej zdarzenia nigdy nie miały miejsca i są jedynie wymysłem autora w ramach zabawy #EkstraklasaGra.
Górak o odejściu Szwargi z GKS-u Katowice. „Był tylko częścią klubu”
Dawid Szwarga został nowym trenerem Rakowa Częstochowa, z którym podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2027/28, z opcją przedłużenia. Do jego odejścia z GKS-u Katowice, w programie Canal+ Sport, odniósł się Rafał Górak.
Papszun uderzył w Lecha Poznań. „W decydujących spotkaniach często zawodzi”
Marek Papszun, trener Legii Warszawa, przed spotkaniem z Lechem Poznań zwrócił uwagę na problemy rywali w najważniejszych meczach. Szkoleniowiec przypomniał m.in. porażkę Kolejorza w eliminacjach Ligi Mistrzów i przeciwko liderowi Ekstraklasy.
Uryga dla PN: Jordi zaczepił prezesa, a co za tym idzie wszystkich nas w klubie
Wielu stawiało już na nim krzyżyk, tymczasem Alan Uryga jest jedną z najjaśniejszych postaci Białej Gwiazdy po jej powrocie do Ekstraklasy. Liderem na boisku, poza nim, a do tego jego bramki w końcówkach przyniosły cenne punkty w meczach z Koroną i Śląskiem.