Lechia Gdańsk zremisowała na własnym stadionie z Cracovią 1:1. Gole w tym meczu trafiali Ivan Fiolić i Flávio Paixão.
Flavio Paixao notuje kolejnego gola w tym sezonie (foto: 400mm)
Lechia już w pierwszych minutach meczu mogła wyjść na prowadzenie, piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał jeden z zawodników Cracovii i sędzia natychmiastowo wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł niezawodny Flávio Paixão, jednak tym razem Portugalczyk nie wykorzystał okazji. Piłka po jego strzale odbiła się od słupka i powędrowała na aut bramkowy.
Gra w większości czasu toczyła się w środkowej części boiska, obie drużyny miały kilka okazji strzeleckich, jednak żadna z prób nie stanowiła większego zagrożenia. Pierwsza połowa zakończyła się bez goli i arbiter zaprosił zawodników do szatni.
Druga odsłona meczu zaczęła się nieco lepiej dla przyjezdnych, którzy byli ciągle przy piłce i zepchnęli Gdańszczan na własną połowę. Bardzo aktywny był ofensywy gracz Cracovii – Pelle van Amersfoort, który skutecznie rozdzielał futbolówki swoim kolegom tuż przed polem karnym gospodarzy, jednak ciągle brakowało skuteczności.
W 65. minucie Amersfoot świetnie wypatrzył nadbiegającego Ivana Fiolicia i Chorwat precyzyjnym uderzeniem po ziemi pokonał Dušana Kuciaka. Zdobyty gol dał wiatru w żagle zawodnikom „Pasów”, którzy ciągle byli przy piłce i starali się podwyższyć prowadzenie. Bardzo dobrą okazję miał Michał Helik, piłka po uderzeniu głową przez obrońcę minęła się na milimetry z prawym słupkiem bramki Gdańszczan.
Ostatnie dziesięć minut należało do Lechii, która wykorzystała zmęczenie Krakowian i zwiększyła obroty w konstruowaniu akcji. W 85. minucie indywidualną akcją popisał się Flávio Paixão, zawodnik Lechii sprytnym zagraniem uwiódł dwóch zawodników Cracovii, wypracował dobrą pozycję strzelecką i uderzył idealnie na krótszy słupek bramki Michala Peskovicia, zdezorientowany Słowak nie zareagował na czas, kapitulując przy uderzeniu portugalskiego zawodnika.
Więcej goli i okazji strzeleckich już nie widzieliśmy i obie drużyny ostatecznie podzieliły się punktami.
Powyższa relacja jest jedynie wymysłem autora na potrzeby zabawy #EkstraklasaGra. Wynik wskazano na podstawie głosów kibiców na Twitterze oraz Facebooku.
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.