Arka Gdynia coraz bliższa utrzymania w Ekstraklasie. W ramach zabawy #EkstraklasaGra, drużyna Krzysztofa Sobieraja pokonała Górnika Zabrze (2:1).
Arka coraz bliższa utrzymania w Ekstraklasie (fot. Tomasz Zasiński / 400mm.pl)
Obie drużyny w naszej zabawie pod szyldem #EkstraklasaGra znalazły się po sezonie zasadniczym pod kreską. W dużo gorszej sytuacji była Arka Gdynia, której bezpośrednio groził spadek, natomiast Górnik Zabrze z bezpieczną zaliczką plasował się w środku tabeli. Dużo większe znaczenie niedzielny mecz miał więc dla gospodarzy, którzy w przypadku zwycięstwo odskoczyliby już na znaczną odległość czterech punktów od Zagłębia Lubin.
Lepiej w mecz weszli goście. Już w 11. minucie po rzucie rożnym i piąstkowaniu Pavelsa Steinborsa, piłka trafiła wprost pod nogi Romana Prochazki. Ten próbował uderzyć z dystansu, jednak futbolówka ugrzęzła w gąszczu nóg zawodników, którzy znajdowali się w polu karnym Arki. Tam najwięcej przytomności zachował Igor Angulo, który jedynie dołożył stopę i dał swojej drużynie prowadzenie.
Gospodarze próbowali odzyskać kontrolę nad zawodami, jednak dobrze dysponowany Górnik nie pozwalał im na zbyt wiele. Ataki Arki kończyły się przed polem karnym, a chociaż piłkarze z Gdyni mieli optyczna przewagę, to niewiele z tego wynikało.
Górnik mógł podwyższyć na 2:0 w 37. minucie, jednak potężny strzał z dystansu Szymona Matuszka zatrzymał się na słupku bramki Arki. Niewykorzystana okazja zemściła się na drużynie Marcina Brosza, która jeszcze przed przerwą straciła gola. Na skrzydle przedarł się Mateusz Młyński, który wpadł w pole karne i wyłożył piłkę do Nemanji Mihajlovicia. Ten przymierzył pod poprzeczkę i cała zabawa zaczęła się od początku.
Zdobyta bramka dodała zawodnikom Arki animuszu i w drugiej połowie udało się im wyjść na prowadzenie. Tym razem z bardzo dobrej strony zaprezentował się Maciej Janowski, który po dograniu z głębi pola zdołał uniknąć pozycji spalonej i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, pokonując go płaskim strzałem.
Jak się okazało, wynik zmianie już nie uległ. Arka utrzymała skromne prowadzenie, zgarnęła komplet punktów i postawiła dużo krok na drodze do utrzymania się w elicie.
Górak o odejściu Szwargi z GKS-u Katowice. „Był tylko częścią klubu”
Dawid Szwarga został nowym trenerem Rakowa Częstochowa, z którym podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2027/28, z opcją przedłużenia. Do jego odejścia z GKS-u Katowice, w programie Canal+ Sport, odniósł się Rafał Górak.
Papszun uderzył w Lecha Poznań. „W decydujących spotkaniach często zawodzi”
Marek Papszun, trener Legii Warszawa, przed spotkaniem z Lechem Poznań zwrócił uwagę na problemy rywali w najważniejszych meczach. Szkoleniowiec przypomniał m.in. porażkę Kolejorza w eliminacjach Ligi Mistrzów i przeciwko liderowi Ekstraklasy.
Uryga dla PN: Jordi zaczepił prezesa, a co za tym idzie wszystkich nas w klubie
Wielu stawiało już na nim krzyżyk, tymczasem Alan Uryga jest jedną z najjaśniejszych postaci Białej Gwiazdy po jej powrocie do Ekstraklasy. Liderem na boisku, poza nim, a do tego jego bramki w końcówkach przyniosły cenne punkty w meczach z Koroną i Śląskiem.
Były piłkarz Górnika wystąpi na gali sportów walki
Adam Danch, były kapitan Górnika Zabrze i dwukrotny reprezentant Polski, spróbuje swoich sił w sportach walki. Wystąpi na gali Jenel Fight Night, która odbędzie się w sobotę, 7 listopada, w Zabrzu.