W naszej ocenie to może być właśnie najciekawsze starcie 31 kolejki: Śląsk – Zagłębie. Atmosfera we wrocławskiej drużynie daleka jest od oczekiwań, bo piłkarze Tadeusza Pawłowskiego zamiast walczyć o czołowe lokaty muszą rozegrać siedem meczów w grupie spadkowej.
W Zagłębiu nastroje są zróżnicowane. Niby Miedziowi dali się wyprzedzić Podbeskidziu i są w strefie spadkowej, ale z drugiej strony za tydzień czeka ich wielki mecz – finał Pucharu Polski. W podświadomości piłkarzy może już tkwić rywalizacja na Stadionie Narodowym, więc każdy pewnie dwa razy się zastanowi, nim zaatakuje ostrzej rywala i to nawet jeśli to będą regionalne derby, czyli dla kibiców Zagłębiu najważniejsze mecze w sezonie. Po podziale punktów sytuacja wytworzyła się taka, że zwycięstwo gości pozwoli im przeskoczyć w tabeli Śląsk. Gospodarze wiedzą jednak doskonale, że jeśli dopiszą sobie w sobotę trzy oczka, to od rywala odjadą na pięć, a to już całkiem sporo.
Śląsk zagra w najsilniejszym zestawieniu. Nikt nie pauzuje za kartki, niewiadomą jest tylko stan zdrowia Patejuka, który nie dokończył środowego treningu. W Zagłębiu do gry wraca wyposzczony Piech, zabraknie jednak kapitana Rymaniaka, który musi pauzować za czerwoną kartkę. Jesienią Śląsk wygrał u siebie 2:0, w Lubinie był remis 2:2. Stawiamy na braci Paixao.
Zestaw par 31 kolejki powoduje, że niemal wszędzie zdecydowanymi faworytami pozostają gospodarze. Najbardziej wyrównane mecze powinny toczyć się we Wrocławiu, Krakowie i Chorzowie. Z kolei Legia, nawet bez kontuzjowanego Koseckiego, bez problemu powinna zainkasować trzy punkty z Zawiszą. Ciekawie powinno być w Białymstoku. 12 kwietnia, w ostatnim meczu fazy zasadniczej sezonu, Jagiellonia potknęła się nieoczekiwanie właśnie na Piaście. Nie potrafiąc wygrać z ambitnym, ale niżej notowanym rywalem, straciła szanse gry w grupie mistrzowskiej. Zobaczymy, czy fakt ten kompletnie zdołował Żubry, czy jednak zechcą wziąć teraz srogi rewanż na drużynie Marcina Brosza.
Legia przegrała po raz pierwszy. To oni są teraz najdłużej niepokonani w PKO BP Ekstraklasie
W niedzielę niepokonana w bieżącym sezonie Legia Warszawa przegrała u siebie 1:2 z Lechem Poznań, przerywając serię meczów bez porażki. W PKO BP Ekstraklasie jest jednak zespół, który obecnie może pochwalić się dwucyfrową liczbą gier, w których wyłącznie wygrywał lub remisował.