Nie da się ukryć, że takie mecze są bez
sensu – przy pustych trybunach, dla garstki porządkowych i dziennikarzy, nawet
w telewizji bywają niestrawne. Szkoda, bo tak się niespodziewanie złożyło, że
naprzeciw Legii staje Wisła, obecnie trzecia drużyna w tabeli, ale uchodząca za
zespół, który może mistrzom sprawić największego psikusa.
Biała Gwiazda dostała
jednak ostatnio zadyszki, zaczęła gubić punkty, ma problemy ze szczupłą kadrą,
nie w pełni sprawnego Pawła Brożka trudno jest zastąpić, a tym razem za kartki
nie będzie mógł zagrać jeszcze jego brat bliźniak. Na szczęście do składu wraca
Głowacki i w tym trzeba upatrywać szansy wiślaków na remis. Bo chyba na nic
więcej. Legia we Wrocławiu pokazała, że jest w niezłej dyspozycji. Ba, to był
chyba jej najlepszy występ w tym roku, a Radović jest w takim gazie, że może
rozbić każdą, nawet wiślacką defensywę. Młody Duda już chyba frycowe zapłacił.
Gdyby trybuny przy Łazienkowskiej były pełne, nie dalibyśmy Wiśle żadnych szans,
a tak możliwe jest wszystko, choć najbardziej prawdopodobne oczywiście zwycięstwo
Legii
I o ile mecz w Warszawie ze względu na brak
zwyczajowej oprawy wzbudza mimo wszystko mniejsze emocje i jakby nieco blednie,
to temperatura w Zabrzu idzie mocno do góry. Trudno oczekiwać, by Górnik nagle,
po zaledwie jednym dotknięciu nowego trenera, zaczął grać tak, jak jesienią,
tym bardziej, że szykują się kolejne absencje, tym razem kartkowe (Wełnicki,
Iwan). Niemniej właśnie osoba nowego trenera ogniskuje uwagę kibiców i mediów. Robert
Warzycha, piłkarz wielkiego Górnika z drugiej połowy lat 80., ostatni Polak,
który zdobył bramkę w angielskiej ekstraklasie, jako trener wyrobił sobie
nazwisko za oceanem, a teraz wraca po latach, by pierwszy raz pokazać się jako
trener w kraju i uratować dla Górnika ile się da. Naprzeciw siebie będzie miał
jednak Dariusza Wdowczyka, kumpla z drużyny narodowej, który w tym samym czasie
co Warzycha starał się podbijać Wyspy Brytyjskie. Wdowczyka, który jest mocno
rozczarowany dwoma ostatnimi wynikami swojej drużyny. Bo tak, jak Pogoń
kapitalnie rozpoczęła rundę wiosenną, tak dwa ostatnie bezbramkowe remisy z
Podbeskidziem i Cracovią, każą mocno zrewidować plany Portowców. Jak będzie w
Zabrzu? Naszym zdaniem remisowo.
Ciekawie zapowiadają się także Derby Dolnego
Śląska. W lepszych nastrojach po ostatnim weekendzie są wrocławianie.
Szczęśliwie zremisowali z Legią, podczas gdy Zagłębie straciło punkty w
Białymstoku. Jeśli uda się zatrzymać Marco Paixao, który w każdym meczu na
wiosnę trafia do siatki, będzie to dla lubinian już połowa sukcesu.
Zrehabilitować się muszą przed swoimi kibicami piłkarze Lecha i Lechii, a
trzeba przyznać, że okazję mają wyśmienitą, bo podejmować będą dwie najgorsze
drużyny ligi – Podbeskidzie i Widzew. Kłopotów z wygraną być zatem nie powinno,
chyba że Mariusz Rumak znów postanowi ściągnąć z boiska swojego najlepszego
zawodnika, jak uczynił to w Łodzi…
Podopieczni Daniela Myśliwca odnieśli kolejne zwycięstwo w tym sezonie. W sobotę, o iście rosołowej porze, Piast Gliwice podjął Cracovię i wyszedł z tego starcia zwycięsko. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.