Eksperci zachwyceni graczem Legii. Porównali go do Yamala
Jakub Żewłakow zachwyca w barwach Legii Warszawa. Eksperci są pod wrażeniem jego techniki i płynności gry. Został nawet porównany do Oskara Pietuszewskiego i Lamine Yamala.
Łukasz Olkowicz i Maciej Terlecki, na łamach Przeglądu Sportowego Onet, zachwycali się grą Jakuba Żewłakowa. To nie zbieżność nazwisk, bo jest synem byłego piłkarza Michała Żewłakowa i zarazem bratankiem Marcina. 19-latek, w barwach Legii Warszawa, w siedmiu meczach zdobył dwie bramki. Zadebiutował również w kadrze młodzieżowej, gdzie strzelił gola. Eksperci już porównują go do młodej, światowej gwiazdy FC Barcelony.
Brak szarpania i niesamowite przyspieszenie
Olkowicz zachwycał się techniką Żewłakowa. — W sumie on się nie wychował w Polsce. Taki luz z piłką, polot. Nie wygląda jak Polak, kiedy jest przy piłce — oceniał. Zdaniem dziennikarza pomocnik może stać się idolem kibiców przy ul. Łazienkowskiej.
Drugi ze wspomnianych ekspertów porównywał 19-latka do Oskara Pietuszewskiego. Zdaniem Maciej Terleckiego, Żewłakow przebija płynnością gry zawodnika FC Porto.
— A jak patrzysz na najlepszych graczy na świecie, Lamine Yamala czy Michaela Olise, to oni lepiej zmieniają tempo gry. To jest gracz, który tak ładnie biegnie, a nagle potrafi niesamowicie przyspieszyć. I przyspiesza tak, że patrzysz i myślisz: „On przecież tak szybko nie przebiera nogami”, a jednak wszystkich pokonuje. I to na dwóch, trzech metrach — dodawał Maciej Terlecki. (KŚ)
Źródło: Przegląd Sportowy Onet
4 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Krzys
7 października, 2026 20:47
Co za bzdury, jest duzo gorszy od Szczepaniaka. Skończy w Wigrach Suwałki
Nowy dyrektor sportowy wkrótce rozpocznie pracę w Wiśle Płock [INFO PN]
Nowym dyrektorem sportowym Wisły Płock zostanie Piotr Burlikowski. Z naszych informacji wynika, że rozpocznie pracę w klubie na początku przyszłego tygodnia.
Prezes Pogoni ukarany finansowo. To efekt nieuprawnionej obecności w strefie boiska
Tan Kesler decyzją Komisji Ligi został ukarany karą finansową w wysokości 10 tys. zł za nieuprawnioną obecność w strefie "0" podczas meczu z Radomiakiem.
Co za bzdury, jest duzo gorszy od Szczepaniaka. Skończy w Wigrach Suwałki
Skończy wielu jak ty, w Trąbkach Wielkich, czereśniaku.
Orzesz ty
Spokojnie chłopak dopiero zaczyna grać w poważna piłkę i duzo pracy przed nim żeby wejść na szczyt i się utrzymać na nim.