Efir zmagał się w ostatnich sezonach z problemami zdrowotnymi, a kiedy już wrócił do pełni sprawności, to nie miał szans na regularne występy u Henninga Berga. – Nie zanosiło się na zmiany, a ja chcę grać – teraz, już! Zbyt długo się leczyłem, zbyt długo rehabilitowałem, za dużo straciłem cennego czasu – powiedział.
– Myślałem o tym już w trakcie minionej rundy wiosennej. Grałem w rezerwach Legii, ale w ekstraklasie nie dostawałem szans, a na moją pozycję wprowadzani byli kolejni zawodnicy. Owszem, byłem cierpliwy, miałem plan aby przede wszystkim w zdrowiu i spokoju przepracować te miesiące. To był czas, jaki dałem sobie na odbudowanie. Ale on już się skończył, trzeba było działać – kontynuował.
Efir nie ukrywa, że bardzo dużo zawdzięcza Legii i zawsze będzie miał wobec niej dług do spłacenia. – Spędziłem w Legii sześć lat – dodajmy bardzo fajnych lat – poznałem wielu świetnych ludzi, dużo się w Warszawie nauczyłem i to właśnie w Legii ukształtowałem nie tylko jako piłkarz, lecz przede wszystkim jako dorosły człowiek. Doskonale zdaję sobie sprawę, ile Legii zawdzięczam, ale czas odłożyć na bok sentymenty.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.
Łubik mocno po porażce z Lechem. ,,Nie przyjeżdżamy, żeby dać d*** do tyłu i wybronić 0:0”
Marcel Łubik dosadnie ocenił porażkę w Poznaniu. Piłkarz Wisły mówił, że Krakowianie zawsze chcą walczyć o zwycięstwo. Golkiper ,,Białej Gwiazdy'' docenił również klasę i jakość Lecha.
Cztery gole w Poznaniu! Błysk polskiej młodzieży i pomyłka Rodado
Lech Poznań wygrał 3:1 z Wisłą Kraków. Młodzi Polacy, Antoni Kozubal i Jakub Krzyżanowski zapisali się w protokole meczowym, zdobywając po golu. ,,Biała Gwiazda'' mogła złapać kontakt w samej końcówce, ale Angel Rodado fatalnie wykonał jedenastkę.
Wymiana ciosów w Poznaniu. Lech skuteczniejszy od Wisły [WIDEO]
Po bezbramkowej połowie w meczu Lecha Poznań z Wisłą Kraków worek z bramkami otworzył się po przerwie. Lech otworzył wynik, Biała Gwiazda wyrównała, po czym Kolejorz odzyskał prowadzenie.