Arka
Gdynia wygrała aż 4:0 z Miedzią na wyjeździe w niedzielnym meczu
15. kolejki Lotto Ekstraklasy. Dla legnickiej drużyny było to już
ósme z rzędu ligowe spotkanie bez zwycięstwa.
Foto: Łukasz Skwiot
Niedzielne
zawody rozgrywane w Legnicy rozpoczęły się znakomicie dla zespołu
trenera Zbigniewa Smółki. Już w dziesiątej minucie Arka wyszła
na prowadzenie po golu strzelonym przez Michała Janotę.
Przez
kolejną godzinę Miedź i Arka toczyły wyrównany bój. Gospodarzy
podłamała jednak druga bramka stracona w 74. minucie gry. Maciej
Jankowski precyzyjnie dośrodkował z lewego skrzydła, zaś Nabil
Aankour efektownym uderzeniem głową posłał piłkę do siatki.
Zaledwie
trzy minuty później goście z Trójmiasta prowadzili już 3:0. Adam
Marciniak nieudanie dośrodkowywał, a po jego płaskim zagraniu
jeden z obrońców wybił piłkę wprost pod nogi niepilnowanego
Jankowskiego. Ten nie zastanawiał się długo i kapitalnym strzałem
zmusił ukraińskiego bramkarza Antona Kanibołockiego do kapitulacji.
Rezultat
spotkania ustalił w 88. minucie gry Damian Zbozień. Z rzutu rożnego
Janota podał krótko do Adama Deji, a ten wykonał dośrodkowanie w
pole karne Miedzi. Zbozień uprzedził obrońców i ładnym
uderzeniem głową dopełnił dzieła zniszczenia gospodarzy.
Dzięki
niedzielnemu zwycięstwu Arka awansowała do górnej połówki
tabeli. Miedź pozostaje na przedostatnim miejscu.
Stolarski pod wrażeniem gry Wiśniewskiego. „Jest dla drużyny”
Miniony tydzień nie był zbyt łaskawy dla Przemysława Wiśniewskiego. Obrońca Widzewa Łódź nie dostał powołania do kadry na listopadowe spotkania Ligi Narodów, a mecz z Pogonią Szczecin rozpoczął na ławce rezerwowych. Tak czy siak, był jednym z ojców zwycięstwa z Portowcami.
Cracovia już wybrała trenera?! Szybki powrót na ławkę
Cracovia poinformowała dziś o zwolnieniu Bartosza Grzelaka. Wakat na ławce trenerskiej Pasów ma nie potrwać długo, bo następca już ponoć został wybrany.