Przejdź do treści
Działacze wielkich klubów: Zdzisław Kapka

Polska Ekstraklasa

Działacze wielkich klubów: Zdzisław Kapka

Wisła Kraków to obok Cracovii jeden z najstarszych polskich klubów piłkarskich. Założone przed 92 laty, w 1906 roku, są chlubą Krakowa, zapisały się bowiem złotymi zgłoskami w historii naszego futbolu. Dzisiaj to Wisła skupia na sobie uwagę kibiców z całej Polski. Po latach chudych nadchodzą, być może, lata tłuste. Z klubem przy ul. Reymonta związali się właściciele myślenickiej Tele-Foniki, którzy zainwestowali w Wisłę – jak na polskie warunki – kolosalne środki, w nadziei uczynienia z niej klubu według standardów zachodniej Europy.


23 grudnia ubiegłego roku Walne Zgromadzenie Udziałowców Autonomiczej Sekcji Piłki Nożnej Wisła podjęło jednogłośnie uchwałę o przekształceniu sekcji w spółkę akcyjną. Na czele nowego zarządu powołanego z dniem 1 stycznia 1998 roku Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków Piłka Nożna SSA stanął Ludwik Miętta-Mikołajewicz, a jego zastępcami zostali Stanisław Ziętek (jeden z dyrektorów Tele-Foniki) oraz Zbigniew Kośmiński. W siedmioosobowej Radzie Nadzorczej widzimy nazwiska dwóch pozostałych dyrektorów Tele-Foniki: Bogusława Cupiała oraz Zbigniewa Urbana.

Ich działalność – wykupywanie udziałów w ASPN Wisła – zaczęła się jeszcze w październiku 1997 roku. Nowe porządki w klubie przy ul. Reymonta nie spodobały się dotychczasowemu prezesowi, Piotrowi Skrobowskiemu. W rezultacie musiał z kierowania sekcją zrezygnować. Także na stanowisku dyrektora sekcji nastąpiła zmiana. Zdzisława Kapkę zastąpił Tadeusz Kurdziel, niegdyś wieloletni zastępca dyrektora Wisły ds. piłki nożnej, a obecnie wiceprezes Krakowskiego OZPN, emerytowany milicjant (były komendant komisariatu Kraków-Podgórze). Zdzisławowi Kapce zaproponowano funkcję menedżera, którą łączy z posadą asystenta (obok Jerzego Kowalika i Adama Musiała) trenera Wojciecha Łazarka.

W okresie przygotowań drużyny do rundy wiosennej był to jeden z najbardziej zapracowanych ludzi. Non stop w rozjazdach z telefonem komórkowym w ręku, który wręcz grzał się od nieustannych rozmów. Zdzisław Kapka załatwiał bowiem transfery nowych piłkarzy do klubu. Według zapotrzebowania złożonego przez Wojciecha Łazarka i finansowych możliwości nowych właścicieli. Te transfery wzbudziły sensację piłkarskiej Polski. Wisła – zdaniem prasy – miała wydać na nie kwotę czterech i pół miliona marek, czyli tyle ile… klubowy mistrz Europy i świata w 1997 roku, Borussia Dortmund. Tylko, że ta przemawiająca do wyobraźni kwota podzielona przez liczbę trzynaście (tylu nowych piłkarzy Wisła zakupiła), już tak nie szokuje. Wypada średnio po około 350 tys. marek za zawodnika, czyli około 630 tysięcy nowych złotych. A na Reymonta zawitali między innymi reprezentanci kraju: Ryszard Czerwiec, Kazimierz Węgrzyn, Krzysztof Bukalski, Grzegorz Kaliciak, Radosław Kałużny.

Gdy liga wznowiła rozgrywki Zdzisław Kapka zwolnił tempo pracy. Po zwycięstwie 2:0 nad GKS Katowice był wyraźnie rozluźniony. Piłkarze, którym pomógł w przenosinach do Krakowa, nie zawiedli.

– Jakie są pana zadania w klubie? Jaką pełni pan rolę?
ZDZISŁAW KAPKA (menedżer Wisły Kraków): Jestem niejako pośrednikiem pomiędzy trenerem Łazarkiem a szefami klubu w sprawach dotyczących wyszukiwania zawodników, którzy potrzebni są drużynie. Pracę menedżera łączę z funkcją asystenta pierwszego szkoleniowca Wisły. 

– Jak pan trafił do tego zawodu?
– Niejako z przypadku. Od 1991 roku, gdy w Wisłę zainwestował pan Piotr Voigt, dostałem zadania, które najogólniej mówiąc mieściły się w pojęciu zadania menedżerskie. To było rozwiązanie doraźne, ale jak zwykle w takich przypadkach bywa, prowizorki są bardziej trwałe. Nie ukrywałem i nadal nie ukrywam, że moim marzeniem jest samodzielna praca szkoleniowa. Być może uda mi się te marzenia kiedyś zrealizować.

– Czy jest pan pracownikiem etatowym Wisły?
– Oczywiście. Mam stałą gażę. Uprzedzając pana pytanie – nie mam procentu od transferów. Po prostu prowadząc negocjacje muszę dbać o interesy mojego pracodawcy, czyli zbić maksymalnie cenę przy zakupie zawodnika oraz podnieść ją maksymalnie, gdy piłkarza sprzedaję.

– Nowi właściciele Wisły nie skąpili grosza na nowych zawodników. Nie bał się pan jeździć z walizką pełną nowych złotówek?
– To bardzo potoczne wyobrażenie o pracy menedżera. Ukształtowane przez szukającą za wszelką cenę sensacji część prasy. Ja z tych milionów nie dotknąłem w sensie fizycznym ani złotówki. Wszystko odbywa się za pośrednictwem bankowych przelewów. Po podpisaniu umów transferowych oczywiście. Te umowy precyzują zasady i terminy. Na końcu do pracy zabierają się księgowi, a właściwie księgowe, bo to bardzo sfeminizowany zawód.

– Proszę nam zdradzić zatem ile tak naprawdę kosztowali nowi zawodnicy Wisły. Czy potwierdza pan sumy podawane przez prasę codzienną?
– Prasa to potęgą i wie zawsze wszystko lepiej. Zatem nawet nie próbuję się do tych rewelacji odnieść. Obowiązuje mnie tajemnica handlowa. Jeśli kiedyś moi szefowie zdecydują się ujawnić te kwoty to ich proszę o to zapytać.

– Czy to, że był pan znanym piłkarzem, reprezentantem kraju, pomaga panu w pańskiej pracy?
– Myślę, że to jest oczywiste. W wielu klubach jako menedżerowie zatrudnieni są byli piłkarze. Łatwiej się nam rozmawia, nie trzeba przełamywać lodów. Z drugiej strony jesteśmy odporni na różnego rodzaju kity, trudniej nas podejść. Ponieważ działamy w ramach zakreślonych przez finansowe możliwości naszych sponsorów często już na początku negocjacji orientujemy się, czy transfer uda nam się przeprowadzić. Powiem jeszcze jedno. Chcąc pozyskać zawodnika zawsze najpierw kontaktujemy się z klubem. A pan wie doskonale, że nie jest to normą w naszej piłce. Obce jest nam podchodzenie pod piłkarza z pominięciem klubu.

– Wisła za pana pośrednictwem pozyskała znanych piłkarzy. A kogo nie udało się panu kupić? Trener Łazarek żałuje podobno, że nie ma w zespole Marcina Mięciela!
– Czy można mieć wszystko i wszystkich? Przecież inne kluby też myślą o zdobyciu laurów w piłce. Nie mogą zatem pozbywać się dobrych piłkarzy bo popadną w przeciętność. To prawda, że nie wszystkie negocjacje skończyły się transferami. Obok Mięciela można by wymienić jeszcze inne nazwiska. Pozwoli pan jednak, że jako menedżer zachowam je dla siebie. Chwalić się powinienem i mogę przede wszystkim swoimi sukcesami.

– Gdy w połowie lat siedemdziesiątych grał pan w Wiśle i reprezentacji Polski, kto decydował o transferach piłkarzy?
– Nie można porównywać tamtych i obecnych czasów. Dziś piłka to zwykły biznes, w którym nie ma miejsca na sentymenty. O wszystkim decyduje twardy rachunek ekonomiczny. Wtedy było chyba większe przywiązanie do barw klubowych, a poza tym nie tyle pieniądze decydowały o transferach, ale układy polityczne. Lobby górnicze dbało o bezpieczeństwo Górnika Zabrze, Ruchu Chorzów, Szombierek Bytom czy Zagłębia Sosnowiec. Wojsko dbało – i to jak – o Legię, Śląsk Wrocław i Zawiszę Bydgoszcz…

– …a milicja o Wisłę Kraków!
– Oczywiście.

– Tak wzmocniona Wisła Kraków ma szansę nawiązać do swoich chlubnych tradycji? Ostatni tytuł mistrza Polski – z panem w składzie – wywalczyła w sezonie 1977-78?
– Uczyniliśmy na tej drodze dopiero pierwszy krok. Myślę, ba! jestem pewien, że to krok w dobrym kierunku. Widzę bowiem jak zmieniła się atmosfera w klubie. Są pieniądze, są ludzie i chęć zrobienia czegoś wielkiego. Powinno nam się udać…


 

Rozmawiał:
Waldemar SKORUPKA

 



TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 11/1998)



Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 41/2026

Nr 41/2026

Polska Ekstraklasa

Lingr: Dzięki Koronie wróciłem do reprezentacji

Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.

2026.09.05 Kielce
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Korona Kielce - Wisla Krakow
N/z bramka gol radosc Ondrej Lingr
Foto Paula Duda / PressFocus

2026.09.05 Kielce
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Korona Kielce - Wisla Krakow
bramka gol radosc Ondrej Lingr
Credit: Paula Duda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”

Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.

2026.09.18 Lodz Pilka Nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2026/2027 Widzew Lodz - Wieczysta Krakow Nz Mateusz Stolarski Foto:Artur Kraszewski / PressFocus

2026.09.18 Lodz football PKO BP Ekstraklasa  2025/2026 Widzew Lodz - Wieczysta Krakow Mateusz Stolarski Credit: Artur Kraszewski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”

Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.

2026.09.18 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2026/27
Wisla Krakow - Slask Wroclaw
N/z Mariusz Jop
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2026.09.18 Krakow
Football Polish top league , 2026/2027 season
Wisla Krakow - Slask Wroclaw
Mariusz Jop
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Problem Lecha Poznań. Kluczowy zawodnik z kontuzją?!

Wojciech Mońka błyskawicznie zakończył swój udział w starciu przeciwko Bayerowi Leverkusen. Piłkarz szybko opuścił murawę wskutek problemów ze zdrowiem.

2026.07.29 Poznan
Pilka Nozna Eliminacje Liga Mistrzow 2026/2027
Lech Poznan - AGF Arthaus
N/z Terry Yegbe Wojciech Monka 
Foto. Damian Kosciesza / PressFocus

2026.07.9 Poznan
Football Champions League second qualifying round second leg
2026/2027 Lech Poznan -  AGF Arthaus 
O/p 
Credit. Damian Kosciesza / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Klub Ekstraklasy potwierdza! „Uciekinier” wrócił do treningów

Raków oficjalnie poinformował o powrocie Adriano Amorima do Częstochowy. Brazylijczyk wznowił treningi z pierwszą drużyną.

2026.03.22 Warszawa
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Legia Warszawa - Rakow Czestochowa
N/z Adriano, Amorim, Ariel Mosor
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.03.22 Warszawa
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Legia Warszawa - Rakow Czestochowa
Adriano, Amorim, Ariel Mosor
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej