Wisła Kraków z pierwszej i drugiej połowy niedzielnego spotkania z Legią Warszawa, to dwa kompletnie inne zespoły. Podopieczni Franciszka Smudy grając w osłabieniu potrafili wyjść ze stanu 0:2 i dopisać na swoje konto cenny punkt.
Dudka zdradza kuchnię spotkania przy Łazienkowskiej
Jak trener Białej Gwiazdy motywował swoich piłkarzy w szatni? Czy w przerwie meczu doszło do męskiej rozmowy Smudy z zawodnikami? Rąbka tajemnicy uchylił były reprezentant Polski Dariusz Dudka. – Trener powiedział, że mamy się zmobilizować i wyjść na boisko, by grać w piłkę. Nie było jakiś zbędnych słów, powiedział tylko, co mamy robić – powiedział.
– Na drugą połowę udało się nam bardziej zmobilizować. Straciliśmy jednego zawodnika, co wpłynęło w jakiś sposób na naszą psychikę i pobudziło nas do lepszej gry. Wiedzieliśmy, że szybko musimy strzelić kontaktową bramkę, i udało się tego dokonać – kontynuował.
Wisła jest uważana za jednego z najpoważniejszych rywali w Legii w wyścigu po mistrzostwo. – Trudno w tym momencie powiedzieć. Myślę, że wszystko pokażą mecze w fazie play-off. Na razie trzeba wygrywać kolejne spotkania i łapać jak najwięcej punktów, a co będzie później – zobaczymy – zakończył Dudka.
Sędzia nie mógł postąpić inaczej! Tak gracz Radomiaka wyleciał z boiska [WIDEO]
Pogoń Szczecin pokonała Radomiak Radom 4:3 po szalonym meczu. Zieloni skończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce Camary po nierozważnym wejściu. Zobacz nagranie z tego zajścia.