Wytypowanie finałowego grona pretendentów w kategorii Drużyna Roku nie nastręczało wielkiej trudności. Ponad przeciętność zdecydowanie wybiły się: Legia Warszawa, młodzieżówka Marcina Dorny i biało-czerwone rewelacyjne siedemnastolatki, które nieoczekiwanie, ale w pełni zasłużenie, pod wodzą Zbigniewa Witkowskiego okazały się najlepsze w Europie.
Legia Warszawa Jest to nominacja w pełni uzasadniona i przemyślana. Podopieczni Jana Urbana (tego szkoleniowca będziemy się trzymać, choć już nie prowadzi legionistów) zasłużenie zdobyli mistrzostwo Polski, okazali się również bezkonkurencyjni w Pucharze Polski. Legia jako jedyna z polskich drużyn zaistniała w poważnej fazie Ligi Europy, co nie udało się Śląskowi Wrocław, Lechowi Poznań i Piastowi Gliwice.
Warszawianie okazali się teamem sprytnym. Ów spryt polegał choćby na tym, że wiedzieli, kiedy można sobie pozwolić na porażkę, i mimo relatywnej mnogości porażek w lidze zakończyli przedłużoną rundę jesienną z pięciopunktową przewagą nad Górnikiem Zabrze. Na korzyść Legii przemawia fakt, że w lidze bezsprzecznie prowadzi, choć ma w nogach najwięcej meczów ze wszystkich polskich ligowców, i to w sytuacji, gdy niemal permanentnie borykała się z lawiną kontuzji czołowych zawodników. Pojawił się moment, gdy niedysponowanych – i to jednocześnie – było 11 graczy. Można śmiało założyć, że z taką lawiną nieszczęść nie poradziłaby sobie żadna inna ekipa ekstraklasy.
Dobrą drużynę najlepiej rozpoznaje się jednak po tym, jak sobie radzi, gdy musi się borykać z poważnymi kłopotami natury personalnej. Legia w sumie poradziła sobie w kraju bez zarzutu i stąd nominacja. A w kolejnym sezonie należy jej życzyć podbicia Starego Kontynentu. Już z nowym, norweskim trenerem Henningiem Bergiem.
Reprezentacja Polski kobiet U-17 Polskie nastolatki zostały mistrzyniami Starego Kontynentu. Gdyby wcześniej ktokolwiek usiłował przewidywać taki scenariusz, pewnie wielu wzięłoby takiego delikwenta za osobę niespełna rozumu z zaleceniem podjęcia stosownego leczenia. Stało się jednak, a w decydującej potyczce Polki uporały się 1:0 z faworyzowaną Szwecją, by następnie ulec… zasłużonej euforii.
Na dobrą sprawę dotąd nie wszyscy zdają sobie sprawę z ogromu sukcesu naszych dzielnych dziewcząt, bo wynik jak zwykle bywa suchy i beznamiętny. W pobitym polu zostały przedstawicielki nacji niespełna dziesięciomilionowej. W skandynawskiej monarchii futbol uprawia 100 tysięcy kobiet, a zatem nietrudno obliczyć, że co setny obywatel Szwecji jest piłkarką nożną. Dla porównania w Polsce ten piękny sport uprawia trzy tysiące niewiast, a zatem dalsze wyliczenia są kompletnie zbędne.
W finale decydującym o złocie bramkę zdobyła Ewelina Kamczyk, natomiast za najlepszą piłkarkę mistrzostw, a w konsekwencji Europy, uznano inną Polkę – Ewę Pajor. Podopiecznym Zbigniewa Witkowskiego należy życzyć, by równie dzielnie poczynały sobie w kolejnych latach. Takiego potencjału i wysypu talentów po prostu nie wolno zmarnować.
Reprezentacja Polski U-21 Spragnieni sukcesów dorosłej reprezentacji z radością przecieraliśmy oczy, obserwując młodzieżowców Marcina Dorny. To szkoleniowiec, który kontynuuje dobrą passę po sukcesie z rocznikiem 1995. W drużynie Dorny występuje spora grupa piłkarzy już znaczących wiele w naszej ekstraklasie. A nawet w ligach zagranicznych.
Gwiazdą zespołu był bez wątpienia Arkadiusz Milik, reprezentujący obecnie barwy Augsburga. Strzelał gole na zawołanie, gdy trzeba było, po trzy w jednym spotkaniu. Przekonały się o tym boleśnie Malta i Grecja. W kwalifikacjach mistrzostw Europy jest obecnie najlepszym snajperem. Gdyby Polacy dostali się do turnieju finałowego, a następnie w nim mocno zaistnieli i dotarli do półfinału, otworem stanęłyby igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. A zatem przed młodzieżówką jeszcze długa droga do sukcesu, ale już teraz można śmiało stwierdzić, że tak potencjalnie wartościowej drużyny na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia w kategorii U-21 po prostu nie mieliśmy.
Dlatego wydaje się, że sprawy podążają ku pomyślności. Niech rękojmią dobrego poziomu pozostaną tacy piłkarze jak choćby Paweł Wszołek, Bartłomiej Pawłowski, Piotr Zieliński, Dominik Furman czy Michał Chrapek, który coraz dzielniej poczyna sobie w Wiśle Kraków. Wiele wskazuje na to, że z tej mąki będzie chleb.
Pomocnik Widzewa doznał kontuzji. Będzie pauzował przez kilka tygodni
W najbliższych tygodniach szkoleniowiec Widzewa Łódź, Mateusz Stolarski, nie będzie mógł korzystać z Daniego Silvy. Portugalczyk nabawił się urazu mięśniowego.
Czy z Wieczystą Simundza zagra o posadę? Dyrektor Śląska odpowiada
W obliczu niezadowalających wyników Śląska Wrocław w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się doniesienia odnośnie przyszłości jego trenera. Do sprawy odniósł się dyrektor sportowy klubu.
Opublikowano ranking najlepszych akademii. Jest wśród nich Lech Poznań
Akademia Lecha Poznań zajęła 136. lokatę w zestawieniu najlepszych szkółek piłkarskich na świecie. ,,Kolejorz'' wychował 28 zawodników spełniających kryteria CIES.