Dlaczego Jude Bellingham nie otrzymał czerwonej kartki w meczu z Ghaną?
Jude Bellingham w meczu przeciwko Ghanie prowadził rozmowę z Jordanem Ayewem, zakrywając przy tym usta. Zgodnie z nowymi zasadami, skutkuje to czerwoną kartkę. Dlaczego więc Anglik jej nie obejrzał?
Anglia sensacyjnie zremisowała z Ghaną 0:0. Choć na boisku zabrakło bramek, to na pewno nie brakowało kontrowersji. Najgłośniejszą z nich była sytuacja, w której Jude Bellingham dyskutował z Jordanem Ayewem. Anglik zasłonił przy tym usta, co – zgodnie z nowymi przepisami – powinno skutkować czerwoną kartką. Przekonał się o tym niedawno Paragwajczyk Miguel Almiron, który za identyczne zachowanie został wykluczony z gry po interwencji systemu VAR.
Bellinghamowi się upiekło, ale zdarzenie wywołało lawinę komentarzy. Dlaczego arbiter główny, Said Martinez, nie wyrzucił reprezentanta Anglii z boiska?
Zgodnie z ekspertami, kluczem okazała się interpretacja przepisów. W takich przypadkach sędziowie mają bowiem prawo do własnej oceny charakteru wymiany zdań między zawodnikami. Martinez uznał, że zachowanie Bellinghama wobec Ayewa nie miało znamion agresji – była to zwykła, krótka pogawędka, a nie atak na rywala.
Miguel Almirón covered his mouth and was shown a red card, plus an additional one-match suspension. ❌🇵🇾
Meanwhile, Jude Bellingham covered his mouth against Ghana but walked away without a red. 🤔🏴
Reprezentacja Algierii bez selekcjonera, choć przed mundialem przedłużyła z nim kontrakt
Vladimir Petković przestał pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Algierii – poinformowała tamtejsza federacja piłkarska na swojej stronie internetowej.
Mundialowy bohater afrykańskiej reprezentacji zaprezentowany przez nowy klub
Bramkarz reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka – Vozinha znalazł nowy klub. Doświadczony golkiper został zaprezentowany jako nowy golkiper chilijskiego Colo Colo.
Nie tylko UEFA. Kolejna konfederacja krytycznie nastawiona do pomysłu FIFA
Pomysł FIFA, by sprzedać 30 procent praw do piłkarskich mistrzostw świata spółce Thrive Eternal spotyka się z coraz większym oporem. Po mocnym głosie płynącym ze strony UEFA, wątpliwości przedstawiła także kolejna konfederacja.