Wynik lepszy niż gra – takie właśnie wnioski płyną ze słów Franka De Boera po meczu z Legią Warszawa. Ajax Amsterdam wygrał (1:0), mimo tego, iż to mistrzowie Polski mieli więcej dogodnych okazji do zdobycia kilku goli. Wszystko o Lidze Europy na PiłkaNożna.pl – KLIKNIJ!
– Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, jestem jednak zadowolony. Dla nas jest to dobry rezultat i pozytywna prognoza przed rewanżem – powiedział szkoleniowiec Ajaksu.
De Boer był zadowolony z przełamania się Arkadiusza Milika. To właśnie jego trafienia zadecydowało o losach spotkania. – W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo dobrze. Legia podeszła do tego meczu podobnie jak do starcia z Celtikiem. Przed przerwą z każdą minutą prezentowaliśmy się coraz lepiej i w końcu Arek Milik zdobył bramkę – kontynuował.
– Graliśmy z polskim zespołem, więc było to szczególne spotkanie dla Arka Milika. Bardzo chciał się pokazać z dobrej strony i miał wiele szans, a jedną z nich zamienił na gola. Zależało mu na tym, by zagrać jak najlepiej – zakończył.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.