Paweł Dawidowicz był rozczarowany po porażce z Legią Warszawa w 32. kolejce T-Mobile Ekstraklasy. Młody pomocnik Lechii Gdańsk uważa, że jego zespół zasłużył przynajmniej na jeden punkt.
Dawidowicz w sobotnim meczu został ustawiony w defensywie, a nie w linii pomocy, jak to było do tej pory. – To nie ma znaczenia, gdzie zagram. Jestem zawsze gotów, jeśli trener na mnie postawi. Zrobiłem dziś dużo błędów. Nie jestem zadowolony z siebie. Szczególnie niektóre moje podania mogłyby być celniejsze – ocenił zawodnik Lechii.
– Nie byliśmy na pewno dziś słabsi od Legii, szczególnie pierwsza połowa była dla nas. Do końca mieliśmy wiarę, ale cóż nie udało się, tak też również bywa – dodał Dawidowicz.