Wszyscy dobrze pamiętają kampanię jaką Barcelona i jej piłkarze prowadzili podczas starań klubu o Cesca Fabregasa. W końcu udało się osiągnąć założony cel, jednak coraz więcej wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach będziemy mogli obserwować podobne działania jeśli chodzi o Garetha Bale’a.
Skrzydłowego Tottenhamu Hotspur od dłuższego czasu łączy się z przeprowadzką na Camp Nou. Bale jest jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji w Premier League, a trzeba pamiętać, że swoją przygodę z Kogutami zaczynał na pozycji lewego obrońcy. Właśnie ta strona jest najsłabszym punktem formacji defensywnej Barcelony i podczas letniej przerwy transferowej ma zostać wzmocniona.
Jednym z pierwszych piłkarzy, którzy publicznie zabrali głos w sprawie Walijczyka jest Dani Alves. Brazylijczyk dał jasno do zrozumienia, że jest wielkim fanem talentu Bale’a i bardzo chętnie zobaczyłby go w swoim zespole. – Po prostu uwielbiam jego styl gry. Bardzo przypomina brazylijską szkołę, gdzie nawet boczni obrońcy są bardzo ofensywnie usposobieni – powiedział.
– W Tottenhamie ustawia się go na skrzydle, ale w Barcelonie mógłby z powodzeniem pełnić rolę bocznego defensora – kontynuował Alves. – Bale jest bardzo utalentowany i na pozycji skrzydłowego spisuje się znakomicie, ale u nas szuka się bocznego obrońcy – zakończył Brazylijczyk.
Media spekulują, że prawdziwy wyścig o usługi Bale’a zacznie się po zakończeniu sezonu. Jeśli jego Tottenham nie zdoła zakwalifikować się do Ligi Mistrzów, to będzie istniało duże prawdopodobieństwo, że piłkarz zostanie sprzedany.
Jadon Sancho może zagrać w La Liga. Nazwa klubu zaskakuje
Pozostający od lipca bez klubu Jadon Sancho może wkrótce pojawić się na boiskach hiszpańskiej La Ligi. Negocjacje z zawodnikiem prowadzi bowiem Getafe.
Notowania Alejandro Balde u Hansiego Flicka stoją na niskim poziomie. Lewy obrońca prawie w ogóle nie gra w tym sezonie i w zimowym oknie transferowym może zmienić klub.