Źle się dzieje w Arce Gdynia. Nie dość, że drużyna zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy, to w dodatku klub boryka się z problemami finansowymi.
Piłkarze otrzymali część lutowych wypłat. (fot. Tomasz Zasiński)
Jak wynika z komunikatu Stowarzyszenia Kibiców Gdyńskiej Arki, szacowany dług wyniesie na koniec bieżącego sezonu około siedem milionów złotych. Co gorsza, zarząd nie ma do dyspozycji pieniędzy, a część lutowych wypłat została przyznana piłkarzom za sprawą nie wywiązania się ze zobowiązań w stosunku do innych podmiotów.
Wciąż niejasna jest sytuacja właścicielska. Obecni mocodawcy wyrazili chęć sprzedaży pakietu większościowego, lecz w tej sprawie wciąż toczą się rozmowy.
Sprawy nie ułatwia rzecz jasna epidemia koronawirusa, która odcięła klub od wpływów z dnia meczowego. I choć do najczarniejszego scenariusza, o którym wspomina w swym komunikacie SKGA, wciąż daleko, nad Arką wiszą ciemne chmury.
Sławomir Witek dla „PN”: Klauzula odejścia Dawida Szwargi była nieaktywna
Gdyby Raków zgłosił się po Dawida Szwargę we wrześniu, zapłaciłby zdecydowanie mniej niż w październiku. Prezes GKS-u Katowice zdradza kulisy negocjacji z częstochowskim klubem.