Dynamo
Kijów w fatalnym stylu pożegnało się z Ligą Europy. W rewanżowym
meczu 1/8 finału tych rozgrywek ukraińska drużyna przed własną
publicznością przegrała aż 0:5 z Chelsea.
Foto: Matthew Childs/Reuters
Rozegrane
przed tygodniem pierwsze spotkanie w Londynie zakończyło się
wygraną 3:0 gospodarzy. Chelsea jechała więc do Kijowa z pokaźną
zaliczką.
W
stolicy Ukrainy zespół prowadzony przez menedżera Maurizio
Sarriego w efektownym stylu przypieczętował awans. Już po
pierwszej połowie The Blues prowadzili 3:0 – dwa gole strzelił
Olivier Giroud, a tuż przed przerwą Hiszpan Marcos Alonso uciekł
Tomaszowi Kędziorze i wpakował piłkę do pustej bramki.
W
drugiej części spotkania goście z Londynu nie zamierzali zwalniać
tempa. W 59. minucie Giroud miał już na koncie hat-tricka: tym
razem francuski pomocnik popisał się efektownym strzałem głową
po dośrodkowaniu Williana z rzutu wolnego.
Kanonadę
Chelsea zakończył Callum Hudson-Odoi. W 78. minucie gry 18-letni
skrzydłowy wygrał pojedynek biegowy z Kędziorą i posłał piłkę
do siatki po prostopadłym podaniu, którego autorem był Giroud.
Kędziora
rozegrał przeciwko londyńskiej drużynie pełne 90 minut.
W
dwumeczu Chelsea pokonała Dynamo aż 8:0! Zespół trenera Sarriego
pewnie awansował do ćwierćfinału Ligi Europy.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.