Kolejne federacje decydują się na zawieszenie rozgrywek piłkarskich. Pomimo apelów ze strony klubów i piłkarzy wciąż nie ma oficjalnego komunikatu Ekstraklasy.
Mioduski jest za natychmiastowym zawieszeniem rozgrywek.
Jako pierwszy larum podniósł Górnik Zabrze, który poinformował, że poważnie rozważa pozostanie w domach, a nie wyjazd na mecz do Łodzi. Do południa sytuacja nie uległa rozwiązaniu.
Chaos to najlepsze słowo w stosunku do tego co się teraz dzieje. Górnik wciąż czeka w Zabrzu na jakieś decyzje, w kuluarach próba zorganizowania telekonferencji klubów z PZPN i ESA. Coraz więcej głosów od kulis mówi mi, że wszystko zmierza ku zawieszeniu. Ale zobaczymy.
Wisła Płock wydała komunikat, w którym pozostawiła dobrowolność swoim piłkarzom w kwestii gry w najbliższej kolejce.
– W związku z rozprzestrzeniającą się pandemią koronawirusa, a co za tym idzie w trosce o zdrowie i życie całej społeczności piłkarskiej, Zarząd Wisły Płock przekazał piłkarzom oraz sztabowi szkoleniowo-technicznemu informację, że wyjście na mecz ligowy będzie dobrowolne – czytamy w komunikacie.
Do natychmiastowego zawieszenia rozgrywek nawoływał też Dariusz Mioduski, prezes Legii Warszawa. – Musimy zachować się odpowiedzialnie, ale też pragmatycznie. Z tego punktu widzenia jedyną dobrą decyzją jest zawieszenie rozgrywek. Taka decyzja powinna zapaść z dwóch powodów. Po pierwsze: to kwestia zdrowia. Po drugie: jeśli zareagujemy już teraz, to da nam to największe szanse, by za kilka tygodni dokończyć sezon. Ale musimy działać od razu, zanim pojawi się pierwszy zarażony w jakimś klubie i będzie trzeba przeprowadzać kwarantannę. Trzeba reagować, zanim ten problem pojawi się namacalnie – powiedział Mioduski na łamach „Przeglądu Sportowego”.
Sławomir Witek dla „PN”: Klauzula odejścia Dawida Szwargi była nieaktywna
Gdyby Raków zgłosił się po Dawida Szwargę we wrześniu, zapłaciłby zdecydowanie mniej niż w październiku. Prezes GKS-u Katowice zdradza kulisy negocjacji z częstochowskim klubem.