W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Celta Vigo na własnym terenie wygrała 3:2 z KRC Genk. Hiszpański zespół w dzisiejszym starciu rewanżowym miał tylko jeden cel – obronić minimalną zaliczkę.
Para KRC Genk – Celta Vigo wyglądała najmniej ciekawie ze wszystkich ćwierćfinałowych par. Jednak mimo to liczyliśmy w tym starciu na interesujące widowisko.
Obydwie drużyny rozpoczęły mecz w następujących składach:
W pierwszych 45 minutach na brak emocji nie mogliśmy narzekać, a obydwie drużyny dążyły do zdobycia bramki. W pierwszej połowie jednak nic z tego nie wyszło, lecz KRC Genk pozostawał w grze.
W drugiej odsłonie meczu worek z bramkami otworzył się dosyć szybko. Już w 63. minucie Pione Sisto zdecydował się na fantastyczną indywidualną akcję, którą wykończył atomowym uderzeniem. Bramkarz KRC Genk nie miał nic do powiedzenia w tej sytuacji.
Na odpowiedź KRC Genk nie musieliśmy długo czekać. Gospodarze doprowadzili do wyrównania po zaledwie czterech minutach, a na listę strzelców wpisał się Leonardo Trossard.
Od tego momentu KRC Genk potrzebowało jednego gola do awansu. Nic więc dziwnego, że to gospodarze w końcówce atakowali. Jednak Celta Vigo uważnie broniła i ostatecznie zameldowała się w 1/2 finału Ligi Europy.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.