Zgodnie z postanowieniem europejskiej federacji, ligi niżej notowane, czyli wśród nich jest także PKO Bank Polski Ekstraklasa, mają do 20 lipca zgłosić drużyny do europejskich pucharów. Oznacza to, że do tego dnia ligi teoretycznie powinny zostać zakończone. A co się stanie, jeśli się nie uda?
– Idealnie byłoby, aby do tej daty wszystkie rozstrzygnięcia zapadły na boisku. To jest nasz cel. Teoretycznie można sobie jednak wyobrazić, że liga będzie grała dłużej. Kwestia stworzenia przepisu, który pozwoli reprezentantów Polski w europejskich pucharach wskazać do 20 lipca na bazie tabeli na ten dzień. A potem rozgrywki można kontynuować, aby wyłonić rzeczywistego mistrza Polski i spadkowiczów – powiedział prezes PZPN, ZbigniewBoniek, w rozmowie z „PN”.
Czy zatem może dojść do kuriozalnej sytuacji, że w eliminacjach Ligi Mistrzów wystartuje lider tabeli, który ostatecznie nie wywalczy mistrzostwa Polski? – Zgoda, brzmi to trochę dziwnie. Nie mówię, że tak się na pewno stanie, mówię, że w teorii taka możliwość istnieje. Co jest ważne z punktu widzenia pełnej wypłaty dla klubów z telewizji – dodał Zibi.
20 lipca – ta grata jest graniczna na dzisiaj dla UEFA. Oczywiście, może się ona zmienić, przesunąć jeszcze o kilka dni, co byłoby uzasadnione w przypadku obecnej sytuacji związaną z koronawirusem, ale trzeba również rozważać opcję, że sezonu 19-20 nie uda się zamknąć do 20 lipca…
Jak będą wyglądały terminy, jeśli PKO BP Ekstraklasa wróci w najlepszym przypadku w ostatni lub przedostatni weekend maja? Liga potrzebuje 11 terminów, aby rozegrać wszystkie 37 kolejek. Do tego dochodzą jeszcze trzy terminy na dokończenie Totolotek Pucharu Polski (dwa mecze ćwierćfinałowe, półfinały i finał), więc łącznie władze potrzebują 14 terminów.
Start rozgrywek w przedostatni weekend następnego miesiąca, czyli 23/24 maja, do 20 lipca daje możliwość zorganizowania meczów w 17 terminach. Oczywiście, przy założeniu, że drużyny będą grały co trzy dni. Rozpoczęcie rozgrywek tydzień później będzie oznaczało, że automatycznie dwa terminy odejdą (23/24 maja i środa 27 maja). Start w pierwszy weekend czerwca będzie natomiast dawał 13 terminów, więc np. mecze PP trzeba będzie gdzieś na siłę upchnąć kolanem, a ekstraklasowicze będą grali co trzy dni.
Niezakończenie ligi do 20 lipca może wiązać się z tym, że może dojść faktycznie do kuriozalnej sytuacji. Inna sprawa, że do tego dnia wszystkie najważniejsze rozstrzygnięcia, czyli tytuł mistrzowski, podium i Puchar Polski mogą zostać być już wyjaśnione.
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.