Drużyna West Brom po zaciekłym starciu pokonała na wyjeździe Wolverhampton 3:2. Kamil Grosicki wyszedł z pierwszym składzie i pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie.
Kamil Grosicki wykorzystał swoją szansę (foto: Reuters)
Przyjezdni błyskawicznie objęli prowadzenie, już w 8. minucie rzut karny na gola zamienił Matheus Pereira. Przez większość pierwszej części meczu lepsi byli gospodarze i kreowali więcej okazji do zdobycia gola. Na kilka minut przed przerwą Fabio Silva oraz Willy Boly wpisali się na listę strzelców i piłkarze Wolverhampton schodzili do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.
Druga połowa była bardziej wyrównana, piłkarze West Brom również atakowali i starali się wyrównać wynik spotkania. W 52. minucie Semi Ajayi zdobył gola na wagę remisu i raptem cztery minuty później Matheus Perreira po raz drugi w tym meczu trafił do siatki, dając prowadzenie swojej drużynie. Piłkarze pod wodzą Allardyce’a utrzymali korzystny wynik i wywożą z Molineux Stadium cenne trzy punkty.
Kamil Grosicki wystąpił od pierwszej minuty, zagrał solidne spotkanie i wykorzystał szansę daną przez Allardyce’a. Polski zawodnik był aktywny na boisku, często pchał ataki „Borsuków” i wracał pomagać kolegom z defensywy. Dał solidne podstawy do tego, aby częściej wystawiać go do pierwszego składu. Zagrał 69 minut, w tym czasie oddał dwa niecelne strzały i był autorem jednego, kluczowego podania.
West Brom cały czas kotwiczy w strefie spadkowej, jednak do bezpiecznej lokaty traci raptem trzy punkty. Wolverhampton plasuje się na 14. miejscu.
Za nami początek Premier League. Kto zaliczył największy over i underperformance?
Za nami pierwsze pięć serii gier w angielskiej ekstraklasy. Na ten moment w tabeli przoduje Manchester City, a zaraz za nim znajduje się mistrz Anglii, Arsenal. Natomiast kto według Opty zaliczył największy over i underperformance?