Mickey van der Hart może być bardzo zadowolony ze swojej formy. Bramkarz Lecha Poznań w ostatnich czterech spotkaniach Ekstraklasy zaprezentował się ze świetnej strony.
Kibice Lecha mogą być zadowoleni z postawy swojego bramkarza (foto: Łukasz Skwiot)
Listopad w Ekstraklasie był w miarę dobrym czasem dla Lecha, a już na pewno dla bramkarza tego zespołu. Mickey van der Hart był bardzo pewnym punktem swojego zespołu, a co więcej – w trzech z czterech meczów nie przepuścił ani jednej bramki.
– Dumny jestem z drużyny, że wygrywamy i utrzymuję czyste konto, ale wolałbym wygrać 4:3 niż zremisować 0:0. Wiem, jak długo nie puściłem już gola, to było od czasu starcia z Pogonią. Dla golkipera jest to oczywiście ważne, ale to też zasługa całej ekipy, która nie pozwala dojść napastnikom przeciwnego zespołu do klarownych sytuacji – przyznał holenderski bramkarz.
Już jutro Lech Poznań rozegra mecz w 1/8 finału Pucharu Polski ze Stalą Stalowa Wola. Co ciekawe, w tych rozgrywkach Holender nie skapitulował jeszcze ani razu. Trzeba jednak przyznać, że Kolejorz miał stosunkowo łatwych rywali:
– Plan na Stal jest jeden: zwycięstwo! Musimy zagrać podobnie jak w piątkowym meczu i przywieźć awans do Poznania. Nic innego nas nie interesuje. Musimy być oczywiście bardzo skoncentrowani i głodni zdobywania bramek – skwitował bohater Lecha z ostatnich tygodni.
Seria Mickey`a van der Harta bez puszczonej bramki w Ekstraklasie wynosi już 339 minut.
Legia przegrała po raz pierwszy. To oni są teraz najdłużej niepokonani w PKO BP Ekstraklasie
W niedzielę niepokonana w bieżącym sezonie Legia Warszawa przegrała u siebie 1:2 z Lechem Poznań, przerywając serię meczów bez porażki. W PKO BP Ekstraklasie jest jednak zespół, który obecnie może pochwalić się dwucyfrową liczbą gier, w których wyłącznie wygrywał lub remisował.