Lech Poznań pokonał wczoraj przed własną publicznością macedoński Pelister 4:0 i jest niemal pewny awansu do kolejnej rundy. – Przed nami jeszcze 90 minut i za tydzień musimy zagrać dobre spotkanie i awansować – powiedział trener Kolejorza, NenadBjelica.
– Jestem bardzo zadowolony z wyniku, wygraliśmy 4:0, a to daje nam pewność, że możemy awansować do kolejnej rundy. Nie zaczęliśmy bardzo dobrze tego meczu, ponieważ na początku nie mieliśmy stuprocentowej kontroli nad spotkaniem i pozwoliliśmy gościom na dwie, trzy okazje. Po pierwszej bramce zdobytej przez nas było już lepiej – skomentował szkoleniowiec.
Mimo wysokiego zwycięstwa, Bjelica zauważył mankamenty w grze swojego zespołu. – Jesteśmy przygotowani do tego sezonu i może nie wszystko było tak, jak chcieliśmy, ale ważne, że drużyna utrzymała tempo gry do końca i osiągnęła bardzo dobry wynik – dodał.
Rewanż odbędzie się za tydzień w czwartek. Początek spotkania o godzinie 19:00 czasu polskiego.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.