Henning Berg nie ukrywał rozczarowania po meczu z Wisłą Kraków (2:2). Nie mogło być jednak inaczej, skoro jego Legia Warszawa wypuściła z rąk dwubramkowe prowadzenie i pewne – jak się wydawało – trzy punkty.
Legia prowadziła już w Wisłą po trafieniach Miroslava Radovicia i Ondreja Dudy, jednak w drugiej połowie zagrała bardzo słabo i dała rywalowi doprowadzić do wyrównania.
– To mecz z dwiema różnymi połowami. W pierwszej graliśmy dobrze, strzeliliśmy dwa gole. Po przerwie nie potrafiliśmy znaleźć balansu w atakach. Musimy się jeszcze nauczyć kreować więcej akcji, stwarzać zagrożenie, a jednocześnie zabezpieczać obronę. Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku. Musimy się nauczyć dominować w grze przez 90 minut – powiedział norweski szkoleniowiec.
– Piłkarze nie myśleli, że po 45 minutach mecz już się zakończył… W drugiej połowie bardzo często utrzymywaliśmy się przy piłce, ale nie kreowaliśmy akcji tak dobrze, jak przed przerwą. Chcieliśmy wyjść na boisko i zdobyć trzecią bramkę – kontynuował.
– (…) Zawiedliśmy jako zespół, bo nie potrafiliśmy utrzymać zwycięstwa – zakończył rozczarowany opiekun mistrzów Polski.
Sędzia nie mógł postąpić inaczej! Tak gracz Radomiaka wyleciał z boiska [WIDEO]
Pogoń Szczecin pokonała Radomiak Radom 4:3 po szalonym meczu. Zieloni skończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce Camary po nierozważnym wejściu. Zobacz nagranie z tego zajścia.
Zapraszamy do zapoznania się ze skrótem drugiego sobotniego spotkania 12. kolejki Ekstraklasy. W Kielcach Korona pokonała GKS Katowice 1:0 w debiucie Roberta Kolendowicza.