Henning Berg nie kryje swojego rozczarowania z pozycji Aleksandra Jagiełły w Lechii Gdańsk. Trener Legii Warszawa wyznał, że nie po to zgodził się na wypożyczenie piłkarza, by ten nie dostawał teraz szans na grę.
W trzech wiosennych meczach T-Mobile Ekstraklasy Jagiełło spędził na boisku łącznie szesnaście minut. Taka sytuacja Bergowi nie podoba, o czym poinformował on podczas rozmowy z „Polska The Times”.
– Jeśli chodzi o Olka, to w tym momencie najważniejsza jest dla niego regularna gra. A mecze w rezerwach na czwartym poziomie rozgrywkowym to za mało. Dlatego wypożyczyliśmy go do Lechii. Żeby grał w ekstraklasie, rozwijał się. Lechia zapewniała, że tak będzie, a widzimy, co się dzieje – powiedział Norweg.
Szkoleniowiec Wojskowych zapowiedział także, że jeśli Lechia będzie chciała w przyszłości wypożyczyć kogoś z Legii, to będzie musiała pogodzić się z odmową. – Następnym razem, kiedy zainteresują się wypożyczeniem naszego zawodnika, odmówimy. Olek trafił tam tylko po to, by rozwijać się i wrócić do Warszawy jako bardziej doświadczony piłkarz.
Przypomnijmy, że podczas rundy jesiennej Jagiełło także został wypożyczony z Legii, z tym, że do Podbeskidzia Bielsko-Biała, gdzie był zawodnikiem pierwszego wyboru.
Na odpowiedź Lechii nie trzeba było długo czekać. Michał Probierz w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” odniósł się do zarzutów Berga. – Dziwię się, że ktoś, kto w ogóle nie stawia na młodzież, wypowiada się w ten sposób. Proponuję panu Bergowi zająć się swoją drużyną, a nie Lechią. To, że był dobrym piłkarzem i mówi płynnie po angielsku, nie znaczy, że musi być lepszym trenerem od Polaków – powiedział.
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.