Napastnik Realu Madryt, Karim Benzema przyznał, że środowy mecz przeciwko jego byłej drużynie, Olympique Lyon, będzie niczym wojna. Królewscy podejmują drużynę Claude’a Puela w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, mając w zapasie wynik 1:1 uzyskany w pierwszym spotkaniu na Stade Gerland.
Benzema, kupiony z Lyonu przez Real za 35 milionów euro, ostatnimi czasy odnalazł znakomitą formę, która charakteryzowała jego poczynania na boisku jeszcze za czasów gry w barwach Les Gones. Francuz miło wspomina okres swojej gry dla Lyonu, jednak obiecuje również, iż nie będzie miał sentymentów w środowym spotkaniu, którego stawką będzie ćwierćfinał Ligi Mistrzów.
– Mam wielu przyjaciół w Lyonie. Muszę jednak przyznać, że na boisku to nie będzie miało najmniejszego znaczenia. Idziemy na wojnę – stwierdził pewny siebie Benzema. – Kiedy Olympique gra przeciwko nam, to zawsze wznosi się na wyżyny swoich możliwości. Dlatego na Bernabeu musimy zaatakować i w ten sposób przestraszyć rywala – dodał piłkarz, który pierwsze spotkanie pomiędzy obiema ekipami rozpoczął na ławce rezerwowych. Tym razem, jak informują hiszpańskie media, Benzema może być pewien gry w podstawowej jedenastce zespołu Jose Mourinho. – Byłem bardzo zawiedziony, kiedy musiałem zasiąść na ławce w Lyonie, ale teraz naprawdę wierzę w występ od pierwszych minut – podsumował francuski napastnik.
Mourinho wypalił: „Dlaczego Komitet zdecydował się ogłosić karę w takim momencie?”
Komitet Dyscyplinarny Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej wymierzył Viniciusowi Juniorowi karę czterech meczów zawieszenia za pociągnięcie rywala za włosy i agresywne zachowanie względem arbitra podczas spotkania z Villarrealem. Jose Mourinho jest wściekły z powodu momentu ogłoszenia tej decyzji.
Vinicius Junior mierzy się na początku tego sezonu mierzy się z różnej natury problemami. Teraz ogłoszono jak długo Brazylijczyk będzie pauzował po ostatnim wybryku.