Bayern w ostatnim czasie ma kłopot z regularnym zdobywaniem kompletu punktów. To już trzeci z rzędu remis mistrza Niemiec, tym razem Bawarczycy zremisowali 2:2 ze Stuttgartem.
Po ostatnich remisach z Borussią M’gladbach i Unionem Berlin spodziewano się, że Bayern zakończy serię remisów i zacznie wygrywać na ligowym szlaku. Niedawne zwycięstwo z Interem Mediolan w Lidze Mistrzów dało kolejne argumenty ku temu, aby ustawić Bayern w świetle faworyta meczu ze Stuttgartem.
Już w pierwszej połowie Bayern wyglądał zdecydowanie lepiej od swojego przeciwnika i 17-letni Mathys Tel wpisał się na listę strzelców. Trafienie młodziutkiego zawodnika zapisało się w historii niemieckiego klubu. Francuz w wieku zaledwie 17 lat i 136 dni został najmłodszym graczem w historii Bayernu Monachium, który zdobył bramkę na boiskach Bundesligi
Po przerwie Stuttgart wyglądał już lepiej i zaczął odważniej atakować bramkę Bayernu. W 52. minucie Serhou Guirassy trafił do siatki, jednak gol został nieuznany przez wcześniejszy faul. W 57. minucie Chris Fuhrih trafił do siatki zgodnie z przepisami i wyrównał wynik spotkania.
Raptem trzy minuty później Jamal Musiala zapisał się na listę strzelców i Bayern znów prowadził. Bawarczykom nie udało się jednak utrzymać korzystnego wyniku do końca. W końcówce zabrakło koncentracji i w 92. minucie Stuttgart wyrównał po strzale Serhou Guirassy’ego z rzutu karnego.
Bayern jest jeszcze liderem, jednak nie ma kompletnie żadnej przewagi nad pozostałymi drużynami i jeszcze w tej kolejce może spaść z pierwszej pozycji w tabeli.
Harry Kane podpisze nową umowę z Bayernem Monachium. Anglik ma związać się z bawarskim klubem kontraktem do 2029 roku. Strony ustalają również warunki dotyczące ewentualnego odejścia napastnika.
To nowy klub Kownackiego? Mogą wybrać między nim a byłym napastnikiem Realu Madryt
Już wkrótce Dawid Kownacki może znaleźć nowego pracodawcę. Jeden z prześladowanych przez kontuzję niemieckich klubów awaryjnie poszukuje bowiem napastnika.
FC Koeln pilnie potrzebuje napastnika. Niemieckie media sugerują… Dawida Kownackiego
O prawdziwym pechu może mówić FC Koeln. Niemiecki klub w sparingu z Viktorią Koeln stracił dwóch napastników, którzy nabawili się kontuzji i niewykluczone, że będzie musiał rozejrzeć się za nowym graczem na tę pozycję.