Odpowiedzialny za sferę finansową w Barcelonie, Javier Faus przyznał, że budżet transferowy klubu latem będzie wynosił 40 milionów euro. Jeśli więc Duma Katalonii nie uzyska dodatkowych funduszy ze sprzedaży któregoś z piłkarzy obecnego składu wątpliwym będzie zrealizowanie celu, jakim jest wykupienie z Arsenalu Francesca Fabregasa.
Latem ubiegłego roku Barcelona kusiła Fabregasa, jednak menedżer Kanonierów Arsene Wenger postawił zaporową cenę – 60 milionów funtów. Blaugrana wówczas się poddała, jednak złożyła ponoć obietnicę kapitanowi Arsenalu, że do rozmów na temat jego powrotu do klubu, w którym się wychował, dojdzie po zakończeniu sezonu 2010/11. Tymczasem słowa Javiera Fausa, obrazujące sytuację finansową Barcelony udowadniają, że klub ten nie będzie w stanie latem wydać na transfery więcej, niż 40 milionów euro, co ostatecznie wyklucza zakup Fabregasa. Arsenal z pewnością zażąda za swoją największą gwiazdę dużo większej kwoty, o ile w ogóle zdecyduje się na negocjacje z Dumą Katalonii.
– Prawda jest taka, że latem klubu może nie być stać na zakup Fabregasa. Nie chciałbym, abyśmy obiecywali coś zawodnikowi Kanonierów, czy też kibicom, bo będziemy mieli do dyspozycji jedynie 40 milionów euro. Dokładnie taką kwotę zaproponowaliśmy Wengerowi latem ubiegłego roku za kapitana Arsenalu, a on ją zdecydowanie odrzucił – wyjaśnił Faus.
Tam chciałby trafić Puchacz. „Do spełnienia sportowych marzeń zostało mi jedno”
W rozmowie z TVP Sport Tymoteusz Puchacz wypowiedział się na temat powrotu do Europy. – Do Premier League poszedłbym do każdego klubu, nawet Coventry czy Hull – stwierdził piłkarz Sabah Baku.
Polskie trio znów nie zawiodło! FC Porto rozbiło Benfikę w hicie
Polskie trio w FC Porto znów ma powody do zadowolenia. Smoki pokonały Benfikę 3:1 w hicie portugalskiej ligi i po siedmiu kolejkach nadal mają komplet punktów.
Lewandowski o sprzeczce z De Paulem. „Nie pozwolę na brak szacunku wobec swojej ojczyzny”
Podczas niedawnego spotkania pomiędzy Chicago Fire a Interem Miami Rodrigo de Paul wdał się w sprzeczkę z Robertem Lewandowskim, co uchwyciły kamery. W rozmowie z portalem "WP Sportowe Fakty" kapitan reprezentacji Polski zdradził kulisy tego zajścia.