Gwiazdor Tottenhamu, Gareth Bale przyznał przed wtorkowym meczem Ligi Mistrzów z AC Milan, że jego drużyna mocno wierzy w pokonanie Rossonerich na San Siro i w ten sposób zdobycie sporej zaliczki przed meczem rewanżowym na White Hart Lane.
Tottenham w fazie grupowej elitarnych rozgrywek z udziałem najlepszych drużyn klubowych w Europie, mierzył się z innym zespołem z Mediolanu, Interem. Zdaniem walijskiego skrzydłowego, lekcja ta przyda się Tottenhamowi przed starciem z Milanem. – Jestem pewien, że nie przegramy na San Siro. Tak naprawdę wierzymy nawet w zwycięstwo, choć zatrzymanie takich napastników jak Zlatan Ibrahimović graniczy praktycznie z cudem – stwierdził Bale.
Piłkarz Tottenhamu sądzi, że mecz na San Siro będzie kluczowym spotkaniem w rywalizacji obu drużyn. – Nie chcemy zostawiać wszystkiego na później. Niekoniecznie mamy ochotę odrabiać ewentualne straty przed własną publicznością. Pierwszy mecz na terenie rywala daje nam niepowtarzalną okazję, aby strzelić gola lub dwa na wyjeździe, zagrać poprawnie w defensywie i przesądzić na San Siro o losach awansu do następnego etapu Ligi Mistrzów – podsumował pewny siebie Bale.
Pięć goli na San Siro. Nieudana remontada Atalanty
Milan pokonał Atalantę 3:2. Gospodarze prowadzili do przerwa dwoma bramki. Gracze z Bergamo próbowali odwrócić losy spotkania, ale ,,Rossoneri' zdobyli trzeciego gola. Nicola Zalewski zaliczył w tym meczu asystę.
Podopieczni Cristiana Chivu zrehabilitowali się za porażkę w Lidze Mistrzów z Club Brugge, pokonując na ligowym podwórku Bolognę 3:1. Asystę przy jednej z bramek Nerazzurrich zanotował Piotr Zieliński.