Arkadiusz Milik polował na hat-tricka we wczorajszym meczu z Qarabagiem w 1/16 finału Ligi Konferencji. Trener Sampaoli podjął decyzję o jego zmianie w 68. minucie, co wyraźnie nie spodobało się polskiemu napastnikowi.
Arkadiusz Milik nie krył rozgoryczenia po wczorajszej zmianie. (fot. Reuters)
Arkadiusz Milik był jedną z czołowych postaci Marsylii w meczu 1/16 finału LK przeciwko Qarabagowi. Polak dwukrotnie trafił do siatki w ostatnich minutach pierwszej połowy spotkania na Stadio Velodrome.
W drugiej części spotkania polski zawodnik miał ciąg na bramkę przeciwnika i wyraźnie szukał trzeciego trafienia do skompletowania klasycznego hat-tricka. Jorge Sampaoli zaskoczył i w 68. minucie ściągnął Milik z boiska, wprowadzając w jego miejsce Dimitri Payeta.
Decyzja szkoleniowca wyraźnie nie spodobała się Milikowi, który tuż po zmianie kopnął butelkę znajdującą się przy ławce rezerwowych.
To nie pierwsza, zaskakująca decyzja argentyńskiego trenera względem polskiego zawodnika. Kilkanaście dni temu Milik zanotował hat-tricka w meczu ligowym przeciwko Angers. Sampaoli w następnej kolejce Ligue 1 umieścił polskiego napastnika na ławce rezerwowych. Arkadiusz wówczas wszedł na boisko w drugiej części spotkania i trafił jednego gola.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.
Nowak sprawdził się w ataku. Stara się też mówić po czesku [WIDEO]
Wiktor Nowak wystąpił na pozycji napastnika i strzelił gola z rzutu karnego w meczu ze Zbrojovką Brno, zbierając pozytywne recenzje od sztabu Slavii Praga. Asystent trenera, Milan Kerbr, pochwalił Polaka za jego występ, a nagranie opublikowane przez klub w mediach społecznościowych pokazuje, że 22-latek stara się również mówić po czesku.