Manuel Arboleda od wielu tygodni znajduje się na cenzurowanym. Wiele wskazuje na to, że po zakończeniu tego sezonu wyjedzie z Polski, bo atmosfera wokół jego osoby jest bardzo gęsta. Gra słabo, jest permanentnie krytykowany, tak jak po ostatnim meczu z Widzewem, gdy nazywano go „piątą kolumną” Lecha.
– To oznacza brak szacunku dla mnie. Ja gram w Polsce od ośmiu lat, wiele razy udowodniłem, że jestem bardzo dobrym piłkarzem. Zdobywałem mistrzostwo Polski, Puchar Polski. Moje gole torowały Lechowi drogę w pucharach, dzięki mnie możliwe były mecze z Juventusem czy Manchesterem City, po których chwalono nas w całej Europie – mówi Arboleda. – Zresztą w pucharach strzeliłem dla Lecha tyle goli co Robert Lewandowski. Ciekaw jestem, czy ten, który pisze o mnie „piąta kolumna”, ma podobne osiągnięcia na swoim polu? Czy robił wywiady z Messim albo Cristiano Ronaldo, coś, co go wyróżniło spośród innych? Pewnie nie – dodaje.
Piłkarz przyznaje, że bardzo denerwuje go ciągłe wypominanie jego zarobków. – Co mecz komentator telewizyjny podkreśla, ile Arboleda zarabia. A czy ja komuś te pieniądze ukradłem? Podpisując umowę prawie trzy lata temu, czułem, że będzie się o tym mówić. Ale myślałem, że przez kilka dni, a nie kilka lat! Mam wrażenie, że niektórym przeszkadza to, że czarnoskóry tyle zarabia. To rasizm i dyskryminacja! – uderza zawodnik Lecha.
Podopieczni Daniela Myśliwca odnieśli kolejne zwycięstwo w tym sezonie. W sobotę, o iście rosołowej porze, Piast Gliwice podjął Cracovię i wyszedł z tego starcia zwycięsko. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.