Aż trzy angielskie kluby wystąpią w ćwierćfinałach Ligi Europy. W czwartek Chelsea, Newcastle i Tottenham rozpoczną walkę o awans do ½ finału.
Ubiegłoroczny triumfator Ligi Mistrzów, Chelsea FC, w tym sezonie pożegnała się z elitarnymi rozgrywkami już po fazie grupowej i trafiła do Ligi Europy. W niej, w 1/16 finału rywalem londyńczyków była Sparta Praga, która sprawiła wyżej notowanemu rywalowi wiele problemów. Mecz w Czechach zakończył się wprawdzie wygraną Chelsea 1:0, ale w rewanżu na Stamford Bridge bliska powtórzenia tego wyniku była drużyna z Czech. Dopiero w doliczonym czasie gry do wyrównania doprowadził Eden Hazard, dzięki czemu uchronił zespół od konieczności rozgrywania dogrywki. W kolejnej kolejnej fazie rozgrywek Chelsea uporała się ze Steauą Bukareszt i teraz czeka ją mecz z Rubinem Kazań.
– Musimy osiągnąć dobry rezultat przed własną publicznością, ponieważ potem czeka nas daleka podróż do Rosji. Tam nigdy nie gra się łatwo. Z tego też powodu woleliśmy trafić na kogoś innego niż Rubin – przyznał zawodnik Chelsea, Eden Hazard.
Inna londyńska drużyna, Tottenham Hotspur o prawo gry w półfinale Ligi Europy powalczy z FC Basel. W pierwszym starciu obu zespołów ekipa „Kogutów” będzie musiała poradzić sobie bez Jermaina Defoe. Występ napastnika jest niemożliwy z powodu jego problemów z mięśniem.
Ciężka przeprawa czeka Newcastle. „Sroki” w czwartek zagrają na wyjeździe z Benfiką Lizbona, która wcześniej wyeliminowała Bayer Leverkusen i Girondins Bordeaux, a w Lidze Mistrzów była w stanie wywalczyć punkt w starciu z Barceloną na Camp Nou. Ekipa Newcastle w fazie pucharowej LE uporała się dotychczas z Metalistem Charków oraz ze Spartakiem Moskwa.
W czwartej parze ćwierćfinałowej Ligi Europy dojdzie do konfrontacji Fenerbahce z Lazio. Faworytem czwartkowego spotkania w Turcji wydają się być gospodarze, którzy dobrze radzą sobie w rozgrywkach ligowych. Jeżeli zawodnicy ze Stambułu chcą awansować do kolejnej fazy rozgrywek, powinni wykorzystać atut własnego boiska.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.