W najbliższą niedzielę zabrzanie rozegrają niezwykle prestiżowe spotkanie z warszawską Legią. Andrzej Iwan, legenda Wisły Kraków i Górnika, który zdobył z zabrzanami trzy tytuły mistrza Polski wspomina jeden z niezapomnianych wygranych meczów Górnika.
12 kwietnia 1986 roku zabrzanie po pięknym, aczkolwiek obfitującym w dramatyczne momenty meczu pokonali wojskowych trzema bramkami. – Moim zdaniem wtedy właśnie zdecydowały się losy mistrzostwa Polski, mimo że jeszcze kilka kolejek do końca ligi pozostawało – wspomina Ajwen. – Zapamiętałem ten mecz również z tego względu, że akurat złamałem nogę… i zostałem karetką odwieziony do szpitala w Zabrzu. Spotkanie było relacjonowane na żywo w telewizji i ktoś na widowni dostał cynk, że komentujący je Dariusz Szpakowski faworyzuje Legię. No i cały stadion zaczął skandować: Gdzie jest ta Legia, Szpakowski, gdzie jest ta Legia! W szpitalu lekarze, niemal cały personel i pacjenci oglądali mecz w telewizji. No i jak mnie wynoszono na noszach z karetki to w oknach szpitalnych widziałem mnóstwo ludzi. I w tym momencie słyszałem skandowanie z okien okrzyki – Górnik Zabrze i Andrzej Iwan. To było bardzo miłe… – wspomina po prawie 30 latach Iwan, 3-krotny mistrz kraju w barwach Górnika i 1-krotny w barwach Wisły, który obecnie komentuje wydarzenia na boiskach I ligi w stacji telewizyjnej Orange Sport. Jest także na bieżąco z tym, co dzieje się w T-Mobile Ekstraklasie.
A jaki scenariusz przewiduje w niedzielę? – Na pewno faworytem jest Legia – nie ukrywa Iwan. – Ma silniejszy skład, ale nie zawsze faworyci wygrywają. W Górniku widać wyraźną poprawę gry i pokazały to mecze z Pogonią i Ruchem. Gorzej nieco było w Poznaniu. Górnik nie może nastawić się na defensywną grę, gdyż ma słabszą formację obrony, a Steinbors wszystkiego nie wyłapie. Dużą niespodzianką byłby remis. Ja spodziewam się przede wszystkim dobrego meczu tym bardziej, że Górnik chce i gra do przodu… – podsumowuje były reprezentant Polski.