Anderlecht Bruksela
pożegnał się z rozgrywkami Ligi Europy. W rewanżowym spotkaniu 1/16 finału tego
turnieju mistrzowie Belgii przegrali 1:3 z Dynamem w Moskwie.
Pierwszy mecz rozegrany
przed tygodniem w Brukseli zakończył się bezbramkowym remisem. O losach awansu
miało więc zdecydować starcie w stolicy Rosji.
Po pierwszej połowie to
goście byli zdecydowanie bliżej awansu do 1/8 finału. Anderlecht prowadził 1:0
po bramce Aleksandara Mitrovicia z 29. minuty.
Druga część spotkania
była jednak popisem drużyny Dynama. Już dwie minuty po wznowieniu gry do
wyrównania doprowadził Aleksiej Kozłow. W 64. minucie gospodarze objęli
prowadzenie: strzał Aleksandra Kokorina z rzutu karnego sparował Silvio Proto,
ale do piłki odbitej przez bramkarza Anderlechtu dopadł Artur Jusupow i
dopełnił formalności.
W piątej minucie
doliczonego czasu gry wynik tej konfrontacji ustalił rezerwowy Kevin Kuranyi.
Niemiecki napastnik wykorzystał sytuację sam na sam z Proto po podaniu Jurija
Żirkowa.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.