Ambitne plany transferowe Realu Madryt. Na zimę i lato
Real Madryt chce wzmocnić formację defensywy, zarówno w środku, jak i z boku. Wybrał już cele transferowe.
Obrońcy Królewskich nie należą do okazów zdrowia. Od dawna kontuzję leczy David Alaba, długo do siebie będzie dochodził Dani Carvajal, co chwilę coś dolega Ederowi Militao. W połączeniu z procesem starzenia się poszczególnych piłkarza sprawia to, że stołeczny klub pragnie sprowadzić nowych defensorów.
Już zimą może sięgnąć po stopera. Rozważa sprowadzenie Aymerica Laporte’a, który jest związany z Al Nassr. Bacznie obserwuje też Castello Lukebę z RB Lipsk.
Latem celem transferowym numer jeden będzie natomiast Trent Alexander-Arnold. Kontrakt Anglika z Liverpoolem wygasa z końcem czerwca, negocjacje na temat jego przedłużenia nie notują znaczących postępów, wychowanek The Reds unika zadeklarowania pozostania w klubie. A Real potrafi przyciągnąć do siebie wolnych zawodników (Kylian Mbappe, Antonio Ruediger, Alaba). Tylko z takim statusem będzie skłonny podjąć współpracę z TAA, nie chce za niego płacić, bo wie, że musiałby wydać fortunę.
W niedzielny wieczór FC Barcelona musiała przełknąć gorzką pigułkę, przegrywając z Realem Madryt 1:2. Hansi Flick i spółka nie mogą być zadowoleni z przebiegu boiskowych wydarzeń, za to z zastrzyku gotówki, jaki przyniosło to spotkanie, ukontentowana może być klubowa księgowa.